niedziela, 14 lutego 2016

Prawdziwe cechy mistrza: przewartościowanie życia, silna wola oraz poświęcenie.

Silna wola

Kwestie te pomimo, iż są pożądane przez całe masy osób, to stanowią dla wielu cnotę nie do osiągnięcia. Patrząc na dany problem oczami trenera widzę, że jakakolwiek pozytywna zmiana często jest możliwa po tzw. terapii szokowej. 


Oczywiście nie jest to zawsze pewnikiem, ale większość osób trafia do mnie, gdy odczuwa już pewne negatywne skutki w swoim życiu. Do takich skutków zaliczę: problemy ze zdrowiem, bóle kręgosłupa, otyłość, nadciśnienie, zaniżona samoocena, słabe samopoczucie oraz wiele innych. Szkoda, ze tak wiele osób nie działa prewencyjnie i dopiero w momencie, gdy widzą, że coś jest nie tak - rozpoczynają treningi oraz prawidłowe odżywianie. De facto często w takich przypadkach nie możemy mówić o jakiejkolwiek sensownej motywacji, ponieważ ta i tak nie będzie miała trwałego oddźwięku. Niestety wiele osób musi uderzyć, w przysłowiową latarnię i porządnie nabić sobie guza. Dopiero wtedy są w stanie przejrzeć na oczy. Moment ten często stanowi krok do przewartościowania życia i powolnego wprowadzania zmian.
Gdy już będziemy krok dalej to wypracujemy sobie na tyle silne mechanizmy, iż nasza zmiana życia przekształci się w cel sam w sobie. Cel, który będzie fundamentem naszego życia - stylem życia. Wtedy nie straszna będzie nam żadna pogoda, daleka odległość zamieszkania od siłowni, zaziębienie, ponieważ skłonni będziemy do pewnych poświęceń, aby realizować nasz cel.

Kolejną kwestię, którą chciałem poruszyć to tzw. silna wola. Proszę Was nie ma się czym chwalić jeśli zrobiliście coś jednorazowo, kilkukrotnie, czy nawet przez kilka tygodni. Wiele osób dumnie zaznacza, iż nie zjadło pączka w Tłusty Czwartek, iż wytrzymało kilka dni bez słodyczy, czy, że uczęszcza na siłownię drugi tydzień. Uwierzcie mi - to nie jest żaden wyczyn i prawdziwi mistrzowie nie chwalą się takimi błahostkami. Oczywiście nie chcę umniejszać zasług takich ludzi, ale z doświadczenia wiem, iż bardzo szybko nagradzają się oni za swoją silną wolę. Co z tego, że nie zjadły nic słodkiego w Tłusty Czwartek jak kilka dni później nadrobiły to wieloma ciastkami, czy innymi słodyczami. Życie jest brutalne, bo wygrywają najsilniejsi, a za błahostki nie ma co poklepywać się na okrągło po plecach - to rozleniwia i wprowadza ironię. Może taki mój charakter, ale wiem, że w życiu trzeba mieć twarde 4 litery oraz zawzięcie walczyć o swój cel.

Na koniec obejrzyjcie obowiązkowy film o silnej woli. Możecie go odnieść do słodyczy, czy innych życiowych kwestii. Zmienia się jedynie obiekt problemu.

1 komentarz:

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.