wtorek, 16 czerwca 2015

Jedzenie drogą do Twojego sukcesu.

moja forma, moje jedzenie

Wiele osób bezskutecznie trenuje latami w nadziei na lepszą sylwetkę. Bardzo często osoby takie zarzynają się fizycznie, aby osiągnąć określony rezultat. Niestety wielokrotnie nie osiągają tego czego pragną, a przyczyną jest brak prawidłowej diety, albo jej marna imitacja.


Często piszą do mnie osoby z prośbą u ułożenie diety na określony cel. Jednakże już na wstępnie część z nich informuje mnie jak nowa dieta powinna wyglądać. Otóż z reguły chcą aby przynajmniej 30 - 50 % posiłków pozostała w bardzo podobnej formie jaką stosowali. Przykłady: owoce do większości posiłków, słodkie naleśniczki z dżemem, alkohol przynajmniej 2 razy w tygodniu, słodycze chociaż raz na dzień, obiady w ulubionej knajpie, stanowczy przed gotowaniem itp itd. Tutaj pojawia się mały dysonans, ponieważ osoby te widzą, iż potrzebują pomocy żywieniowej, ale zmian de facto nie zamierzają wprowadzać. Wszystko więc rozbija się o stwierdzenie "chcieć nie znaczy móc", co przekłada się na trwanie w swojej strefie komfortu, dalsze okłamywanie siebie samego oraz hedonizm smakowy.

Moje zdanie na ten temat jest następujące:
- Chcesz mieć efekty to dostosuj się do zmian i nie szukaj drogi na skróty! Dieta to podstawa, a trening to jedynie bodziec. Uwierz ale odpowiednie jedzenie to nic trudnego! Chyba, że jesteś uzależniony od obżarstwa, słodyczy, syfiastych produktów przepełnionych glutaminianem, a może po prostu jesteś leniem, który zasłania się brakiem czasu?

Osobiście przygotowanie posiłków na cały dzień zajmuje mi maksymalnie 45 min razem z nałożeniem. Często krócej jeśli wybieram opcję bardziej jałową (właśnie w sytuacji kiedy chce zaoszczędzić czas, ale nie z powodu jego braku, bo on się znajdzie). Jednakże jeśli dalej się upierasz, że nie jesteś w stanie go wygospodarować w takiej ilości, to proponuję Ci wstawać godzinę wcześniej wtedy się wyrobisz!. Być może powiesz, iż nie stać Cie na dietę? Proszę udowodnię Ci, że za byle co często zapłacisz więcej:
http://www.albertkosmider.pl/2014/04/czy-bycie-na-diecie-jest-kosztowne.html
A teraz przeanalizuj swój jadłospis i zastanów się czego chcesz, zamiast robić kolejną sesję cardio 
danego dnia po obfitym i ulubionym posiłku.

3 komentarze:

  1. czas zawsze się znajdzie, trzeba tylko chcieć :) pracuję teraz po 10-12h, takie uroki pracy sezonowej, ale czas na przygotowanie posiłków zawsze się znajdzie i wbrew pozorom nie zajmuje dużo czasu, często również przygotowuję od razu obiad na najbliższe 2-3 dni, dzięki temu trochę czasu zaoszczędzam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie! podpisuję się pod tym wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.