Co zrobić, gdy nie ma się kiedy zjeść?

 
plastikowe pudełka z jedzeniem

Znacie tą lekko “nudną” kwestię, gdy ktoś mówi Wam: “ale ja nie mam kiedy trzymać diety z braku czasu”? Jest to bardzo popularny tekst osób teoretycznie za bardzo zapracowanych aby odpowiednio jeść np. handlowców, biznesmenów, ludzi pracujących fizycznie, lekarzy, pielęgniarek i innych, jak nie wszystkich zawodów. Ku ostatniemu stwierdzeniu skłaniałbym się (ironicznie) najbardziej, ponieważ od każdej z wspomnianych grup społecznych słyszałem daną wymówkę.

Przekazuję skuteczny przepis na sukces sylwetkowy, a Ty powinieneś / powinnaś go zrealizować.

Często słyszę, wiele tłumaczeń i innych wywodów jak to ciężko jest trzymać dietę. Tak, na prawdę takie debaty nikomu nie są potrzebne, ponieważ to czy się dostosujecie stanowi Wasz problem. Jeśli nie chcecie zmian w przyzwyczajeniach, to nie oczekujcie zmian w obrębie swojego ciała, skoro mentalnie jesteście na tym samym poziomie.
Znam wiele osób zalatanych i porządnie zapracowanych dla których zdrowe, dietetyczne jedzenie to nie problem i uwierzcie mi gotują sobie sami.

Dobrze! Być może niektóre osoby nie mają pojęcia jak się przygotować na dni zawalone pracą. Dlatego podam kilka skutecznych rozwiązań.

Oto one:
  1. Posiłki najlepiej jest robić wieczorem na dzień następny. Znam osoby, które stosują taką metodę i przygotowują dania nawet na cały tydzień – mrożąc. Następnie posiłki należy zapakować w szczelne pojemniczki i zabierać ze sobą.
  2. Pokarm możemy blendować, a następnie w formie wodnistej spożywać. Mix owoc + twaróg / odżywka białkowa + trochę orzechów + ryż – potrafią stworzyć całkiem smaczną kompozycję. W każdej chwili możemy wyjąć taki pokarm i wypić na kilka łyków.
  3. Możemy też stworzyć batony proteinowo – węglowodanowe. Przykładowy przepis: płatki owsiane, masło orzechowe (tylko dobrej jakości i bez zbędnej soli czy cukru), orzechy, suszone owoce, siemię lniane, odżywka białkowa. Mieszamy wszystkie składniki w misce i dodajemy dodajemy trochę masła orzechowego. Następnie ugniatamy batony i odpowiednio sobie dzielimy. Później wstawiamy do lodówki. Gotowy produkt możemy wszędzie ze sobą zabrać.
  4. Knajpy / bary to ostateczność. Polecam w takim wypadku tanie bary mleczne. Możemy w nich znaleźć typową pierś z kurczaka bez zbędnej panierki + dobre źródło węglowodanów + lekko docukrowaną sałatkę. Zawsze to jakieś wyjście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 komentarzy “Co zrobić, gdy nie ma się kiedy zjeść?”