środa, 17 grudnia 2014

Chcesz osiągnąć cel? Musisz mieć obsesję!

trener personalny Warszawa, odchudzanie, płaski brzuch

Przez lata bycia trenerem poznałem wiele różnych i ciekawych osób pod względem cech psychologicznych. Każda z Nich podchodziła w swój odmienny sposób do założeń, które obrała. Sukces, czy to sylwetkowy, czy osobisty osiągała ta, która kierowała się chęcią zmiany, dyscypliną, planowaniem, organizowaniem, poszerzaniem wiedzy i niejako pewną obsesją. Część z tych osób stała się częściową inspiracją do moich osobistych zmian.


Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż określone cechy możemy nabyć wraz z własnym rozwojem. Jedyne co trzeba - to chcieć zacząć zmieniać siebie. Niestety ta kwestia jest dla wielu nie do przeskoczenia.

Opowiem Wam w tym miejscu o mojej drodze pełnej założeń, które miały zmienić moje dawne życie. Zdradzę również, co w moim wypadku sprawdza się w wielu aspektach dnia codziennego jeśli chodzi o osiągnięcie wytyczonego celu.

Otóż jak niektórzy wiedzą, na początku mojej kariery byłem kiepsko żywiącym się człowiekiem o miernych warunkach fizycznych. Byłem z tych osób, które w szkole podstawowej miały zwolnienie z WFu. Dodatkowo nigdy nie zakładałem, iż będę pracował z innymi ludźmi, ponieważ napawało mnie to na tamten czas nieśmiałością. Jeszcze do tego skolioza i problemy zdrowotne z biodrem dawały się we znaki.... i tak w końcu stałem się księgowym!

Każdy dzień wyglądał tak samo: poranne wstawanie, kanapka z białym pieczywem, zaciąganie jeansów na pas w okolicy 100 cm, a potem praca 8 czasem 10 h .... następnie powrót do domu i byle jaka kolacja... Mój system wartości był również totalnie powierzchowny i bez głębszego dobra. Czułem, że duszę się fizycznie w swoim ciele, a nisko płatna praca biurowa dodatkowo dusi mnie psychicznie. 

W końcu coś totalnie we mnie pękło i powiedziałem DOŚĆ.

Rozpocząłem zmiany najpierw od siebie i zacząłem wprowadzać inny system wartości. Dziś działa w 100 procentach w każdym aspekcie.

1. Każdy problem można pokonać. Nasze życie przypomina grę komputerową - każdy dzień to nowy level, nowa plansza i nowe zadanie. Wiem, że gdy zaliczę dany poziom to będę zadowolony, a każdy następny to nowa przygoda. Dlatego też nie boję się grać w grę o tytule "życie". Po prostu staram się rozwiązać czysto intelektualnie określoną przeszkodę i iść dalej. Widzenie w czarnych kolorach od razu nasyca dzień obawą, która tylko spowalnia naszą szybkość działania. Wiem też, że nawet największe problemy można pokonać.


Alkohol i inne używki nie są rozwiązaniem problemów i pozwalają jedynie zapomnieć o pytaniu
2. Alkohol i inne używki nie są rozwiązaniem problemów i pozwalają jedynie zapomnieć o pytaniu. Każdy melanż, zabiera nam to co prawdziwe, zmniejsza szybkość działania, czy pogarsza stan zdrowia. Aby dobrze się bawić nie są potrzebne procenty - wystarczy kreatywność i wewnętrzna odwaga. Kiedyś napisałbym w tym miejscu o sobie "co On bredzi!", dziś mam to za fakt. Pamiętajcie też, że wszelkie biznesy najlepiej wychodzą, gdy umysł jest czysty i wolny od wszelkich ograniczników.


3. Pozbywam się tego co mi szkodzi lub kogoś kto mi szkodzi. Jeśli coś Wam szczególnie w życiu przeszkadza - pozbądźcie się tego. Wyjdźcie ze swojej strefy komfortu i weźcie życie w swoje ręce. Przejrzyjcie plusy i minusy takiego działania. Uwierzcie, że nawet jak dzieje się coś złego - to zawsze później wychodzi słońce. W przypadku tej zasady może to być porzucenie partnera/partnerki/pracy/określonych znajomych..... - wiedzcie, też że gdy Wy zmienicie się na lepsze to zawsze znajdzie się lepszy: partner/partnerka/praca/znajomi... i tym samym pojawi się znowu słońce i każdy następny dzień będzie jaśniejszy.

4. Co mam zrobić jutro, robię dziś. Nigdy nie wiem, czy dnia następnego nie będę miał nawału pracy. Stąd wolę chuchać na zimno i wykonywać zadanie najwcześniej jak mogę. Pozwala mi to być osobą terminową. Polecam każdemu stosowanie takiej zasady.

5. Zanim powiem "tak/nie" postaram się wysłuchać. Pamiętajcie, że nigdy nie jesteśmy alfą i omegą. Niestety nasza natura jest taka, iż sami wiemy wszystko najlepiej, ba czasem innych mamy za mało rozgarniętych. Osobiście wiem, że dobrze jest posłuchać, tego co inna osoba chce nam przekazać. Nawet jeśli informacja ta jest z dziedziny będącej naszym konikiem. Wychodzę z założenia, ze nawet jak 5 % odebranej wiadomości będzie dla mnie nowością lub inspiracją - to jest to dla mnie plus.

6. Czytam i dokształcam się gdy tylko to możliwe. Otóż uważam, że źródłem informacji powinna być fachowa literatura, lub osoby z niekwestionowaną wiedzą. Wiele internetowych specjalistów powoduje, iż wołam o pomstę do nieba. Dlatego osobiście głównie skupiam się na pozycjach książkowych, czy czasopismach branżowych. Moją bazą gdzie na koniec weryfikuje wiele tez, są badania medyczne np.  http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed

7. Zwracam się do innych z wzajemnością. Nie starajcie się komuś na siłę podobać. Niestety trzeba mieć na uwadze, że im więcej mamy osób życzliwych, to również wzrasta ilość tych nieżyczliwych. Tych drugich najlepiej jest po prostu olać. Tym bardziej, iż czas jest bardzo cenny. Tych pierwszych warto pielęgnować, aby również czuli się docenieni.

8. Znam swoją wartość. Masz niskie mniemanie o sobie? Zrób listę mocnych i słabych cech. W złych momentach przypomnij sobie swoje mocne strony. Z kolei gdy tylko jest to możliwe - pracuj nad swoimi słabościami. Uwierz, że każda osoba posiada duże zaplecze pozytywnych cech / umiejętności / czy wiedzy! Odkryj je w sobie, a później pogłębiaj.

9. Planuję, synchronizuję i organizuję. Dopiero gdy zacząłem planować dzień / tydzień / miesiąc - to zacząłem mieć czas. Nigdy bym się z niczym nie wyrobił, gdybym nie miał uporządkowanego harmonogramu zadań, czy terminów. Zawszę każdą istotną rzecz zapisuję w kalendarzu google, który mam zsynchronizowany z moim laptopem i komórką. Dzięki temu moja dieta jest dopięta na ostatni guzik, jestem w stanie prowadzić swoją firmę, księgowość, studiować na AWF, prowadzić treningi personalne, robić własne trening 6 razy w tygodniu, czytać książki, a nawet grać w gry komputerowe.


10. Dotrzymuję słowa. Pamiętajcie człowiek jest wart tyle ile jego słowo. Jeśli coś deklarujecie to starajcie się to wypełnić.

11. Życie jest proste. Wielokrotnie obserwuję osoby, które komplikują sobie życie na wiele możliwych sposobów szukając dziwnych rozwiązań, teorii, uzasadnień swoich, czy innych osób. Dla mnie świat istnieje w systemie zero - jedynkowym. Dla wielu z Was będzie to coś niezrozumiałego i powiecie, że jestem ograniczony. Dla mnie jest to sposób, aby nie błądzić przesadnie po polach rozwiązań, decyzji, czy zachcianek. Po prostu wybieram jedną z możliwych opcji - TAK/NIE. 

12. Nie szukam wymówek. Jeśli pojawi się u mnie jakaś niechęć - to tym bardziej działam w kierunku zwalczającym ją. Pamiętajcie, że określony nawyk dla naszego mózgu powstaje od 21 do 30 dni. Staracie się budować te pozytywne nawyki.
Więcej: http://www.albertkosmider.pl/2013/10/motywacja.html

13. Najważniejsze na koniec - MAM OBSESJĘ. Jest to obsesja na punkcie mojego celu. Wiem co chcę robić, i wiem, że muszę ciągle brnąć do przodu. Każda osoba jeśli chce coś osiągnąć w życiu - musi się temu poświęcić w szczególny sposób. Podchodzenie po łebkach do celu gwarantuje brak sukcesu. Czasem trzeba nawet coś poświęcić, aby móc się rozwijać w kierunku który nas interesuje. Dlatego mądrym rozwiązaniem jest szczegółowa wizualizacja naszego celu! Następnie niezbędne jest konsekwentne działanie, którego wielu osobom brakuje.

Chciałbym w tym miejscu zakończyć artykuł i poprosić Was o pomoc. Jeśli Wy przeszliście swoją drogę zmian - to proszę opiszcie ją w komentarzach. Powiedzcie co dzięki temu osiągnęliście. Niech będzie to również inspiracją dla innych.

2 komentarze:

  1. Podoba mi się Twoje podejście do życia :) Ja muszę popracować nad punktem 4 bo to moje słabe ogniwo...

    OdpowiedzUsuń
  2. masz świetne podejście do życia, za to Cię uwielbiam :) moja przygoda zaczęła się od tego, że chciałam w wakacje przed liceum schudnąć i wejść szczuplejsza w nowy etap życia ;) z tym że tak mi się spodobało, że od 2,5 roku tym żyję i jest to moja ogromna pasja :) dlaczego nie zaprzestałam? myślę, że dlatego, iż zaczęłam dzięki ciężkim treningom kształtować swój charakter, który z dnia na dzień stawał się coraz silniejszy, dzięki temu nauczyłam się pokonywać swoje słabości, moje "nie chce mi się", zwiększyła się moja pewność i poczucie własnej wartości ;) niby "tylko" wprowadzenie zdrowej żywności i aktywności fizycznej, a moje życie zmieniło się nie do poznania ;) stałam się bardzo pozytywną osobą z ogromną chęcią do życia, dawniej wracałam ze szkoły, jadłam również byle jaką kolację/obiad i w zasadzie nie wiedziałam, co mam robić ze swoim życiem ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.