środa, 22 października 2014

Jak zachować się pierwszy raz na siłowni?

początkujący na siłowni

Pewnie znajdą się czytelnicy mojego bloga, którzy jeszcze nie uczęszczali na siłownię, a mierzą się z takim zamiarem. Być może ten krótki poradnik pomoże komuś się przełamać.


Otóż z siłownią jest jak z każdym innym miejscem - należy znaleźć najbardziej nam odpowiadające. Jest wiele siłowni, gdzie sprzęt nie jest mocną stroną, za to przychodzący do niej ludzie robią pozytywne wrażenie. Czasem jest odwrotnie - sprzęt i wystrój świetny, ale brak klimatu i pełno "dziwnych" osób.

Pamiętajcie, że klimat miejsca w dużej mierze tworzą jej ludzie. Dlatego sami bądźcie przykładem wzorowego zachowania.

Poniżej zamieszczam plan działania dla osoby, która nigdy nie była w fitness klubie:

1. Szukając siłowni pomyśl czy wolisz miejsca kameralne, gdzie bardzo szybko zawiązują się znajomości. Czy też preferujesz być bardziej anonimowy i "nietykalny". Jeśli to drugie to pomyśl o dużych fitness klubach. Gdy padnie wybór na kilka miejsc i nie będziesz wiedział jaką siłownię wybrać, to warto odwiedzić je. Szczegółowo obejrzyj dane kluby i zobacz w jakich warunkach jest sanitariat, jak duża jest szatnia. Sprawdź czy jest wystarczająca ilość maszyn cardio i odpowiednia strefa wolnych ciężarów. Zapytaj obsługę, o której godzinie przychodzi najwięcej osób i czy ogólnie mają tłumy. Oczywiście zanalizuj wszystkie koszta.

2. Gdy już wybierzesz siłownię, to niezbędne jest zabranie ze sobą pewnych rzeczy: 
  • ręcznik - często służy do kładzenia go na maszyny, czy ławki, na których ćwiczymy. Dzięki temu zachowujemy higienę;
  • wodę;
  • klapki - do użycia pod prysznicem, nie na sali siłowni;
  • buty na zmianę - do treningu na sali;
  • rękawiczki - o ile wolisz zminimalizować powstawanie odcisków;
  • strój sportowy.
3. Przychodząc do klubu pamiętaj, aby w szatni powiedzieć "Dzień dobry", "cześć", czy inny zwrot grzecznościowy. Następnie gdy jesteś już na sali treningowej robisz bardzo podobnie. Owszem jeśli jest to duży fitness klub to witanie się często mija się z celem. Jednakże w małej, kameralnej siłowni warto jest chociaż "cokolwiek" powiedzieć, niż nic. Oczywiście najlepiej jest podać każdemu rękę z osobna. Pamiętaj "jak cię widzą tak cię malują"!
4. Przy pierwszym spotkaniu podejdź do trenera i powiedz, żeby Ci pomógł. Każdy jest człowiekiem i on również może być nieśmiały, czy niezorientowany w sytuacji, że jesteś nowy.

5. Na pierwszym treningu nie forsuj się. Bardziej poznaj maszyny, urządzenia i cały fitness klub, a na ciężki trening jeszcze przyjdzie czas.

6. Trening zacznij od rozgrzewki - pobudź całe ciało i rozgrzej wszystkie stawy. Następnie wykonaj trening siłowy i najlepiej FBW, czyli całego ciała. Na koniec nie zapomnij o rozciąganiu.

7. Podczas treningu: nie kwicz, nie piszcz, nie zgrywaj kozaka, nie woź się, nie naprężaj przesadnie, nie szarp dużych ciężarów, nie hałasuj, nie wrzeszcz, odkładaj obciążenie na miejsce, nie zajmuj przyrządów zbyt długo! Kultura i jeszcze raz kultura!

8. Wychodząc z sali pożegnaj się z innymi i udaj się do szatni. Weź prysznic i udaj się do wyjścia.

KONIEC

5 komentarzy:

  1. Chodziłam do małego, osiedlowego klubu i bardzo podobało mi się, że każdy się z każdym wita, od razu było widać, kto wyżej głowę trzyma niż powinien ^^ teraz chodzę do sieciówki i tam trudno witać się z każdym, nie zamierzam tego raczej robić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niedawno zaliczyłam swój pierwszy raz na siłowni po dłuuuugiej przerwie i wyszłam bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre, podstawowe rady dla początkujących ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Albert, a moze napisalbys taki poradnik co do wyboru miejsca do cwiczen: silownia kontra zakup hantli i gryfu i trening w domu?
    Jestem w troche kiepskiej sytuacji, chodzilam na silownke przez chwile ale mozna powiedziec ze prywatna - ktos zorganizowal sobie w piwnicy wiec zazwyczaj bylam tam sama. Teraz brakuje mi czasu w tygodniu wiec pozostaje mi trening w domu albo silownia w ooblizu ale jednak czuje strach i niechec przed taka publiczna gdzie jest masa ludzi a w czesci silowej do ktorej chce chodzic same koksy a kobieta raz dziennie (czesto zerkam przez ich wielgachne okno jak ide do spozywczaka :)).
    Czy kupujac sprzet i cwiczac w domu czyli rezygnujac z silowni wiele trace?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Magda :) Moje stanowisko na ten temat jest bardzo klarowne. Zawsze będę za fitness klubem, z tej racji, iż jest znacznie więcej różnorodnego sprzętu. Możemy dodatkowo poznać bardziej doświadczone osoby, spytać trenera gdy czegoś nie wiemy, czy też doświadczyć dawki motywacji. Swoją drogą zawszę byłem za pokonywaniem swoich słabości, gdy będziemy się kierowali lękami, strachem, czy innymi nadmiernie negatywnymi emocjami - to mało osiągniemy w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Jest przeszkoda, czy słabość, to należy ją pokonać, a nie cofać się. Osoba ciągle wycofana właśnie żyje jakby w piwnicy. Dodatkowo "koksy" przychodzą na siłownię ćwiczyć i uwierz mi ale na prawdę takim osobom jest obojętne, czy obok kręci się dziewczyna, czy ktokolwiek inny. Dobrze rozwinięte muskulatury świadczą o konsekwencji, cierpliwości, skupieniu i ciągłym dążeniu do przodu. Bardzo często są to osoby znacznie milsze, niż przeciętna nierozrośnięta osoba. Tutaj musisz uwierzyć mi na słowo. Jeśli więc chcesz być coraz lepsza i sylwetkowo i psychicznie - idź na siłownię!
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Albert

      Usuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.