poniedziałek, 30 czerwca 2014

Gotowanie czasochłonne?

meal eating

Przez lata pracy spotykam się przynajmniej 30 procentami osób, które argumentują niechęć do trzymania zdrowej diety, tym, iż gotowanie jest bardzo czasochłonne.

Otóż każdej osobie nawet szczególnie zapracowanej polecam zakup pojemniczków na jedzenie. Następnie podchodzenie do gotowania, w taki sam sposób jak do treningów, czyli systematycznie. Mam tutaj na myśli codzienne (albo i nie) poświęcenie maksymalnie 1 godziny na gotowanie, które możemy wykonać nawet późnym wieczorem.
Możemy przygotować sobie tym sposobem owsiankę, która będzie czekała na nas w lodówce następnego dnia. Dodatkowo 2-3 dania główne, które przyrządzimy wrzucając do garnka ryż/kaszę/makaron, a na patelni poddając szybkiej obróbce ulubione mięso. Następnie możemy zrobić sobie twaróg, który z kolej spożyjemy następnego dnia przed snem. 

Znam osoby, które w taki sposób gotują sobie na kilka dni z góry. Oczywiście znajdą się też takie, które powiedzą, iż jedzenie tego samego jest monotonne. Tutaj mała uwaga, iż możemy stosować różne przyprawy, różne źródła węglowodanów, różne mięsa, czy warzywa. Swoją drogą sporty sylwetkowe czasem wymagają pewnych wyrzeczeń, co prawda nie tak dużych jak niektórym się wydaje.

A poniżej filmik jak ja to robię :)



Jak Wy się zapatrujecie na czasochłonność przygotowywania posiłków?

20 komentarzy:

  1. Bardzo sympatyczny filmik :)
    Oczywiście, że można łatwo zorganizować gotowanie, brak czasu to słaba wymówka.
    Ja posiłki przyrządzam podobnie, zazwyczaj gotuję w weekendy na cały tydzień, zamrażając część porcji.
    Często też wrzucam mięso + warzywa na blachę i do piekarnika - jeszcze szybciej i mniej roboty niż przy patelni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie :) Co do piekarnika - zepsuł mi się niedobry :D Majstra tylko dorwę i wypróbuję tą opcję :)

      Usuń
  2. Ale Ty pozytywny jesteś!:) Z bananem na buzi oglądałam ten filmik,tak myk,pyk,cyk ,tu zagadasz tam zażartujesz i aż człowiek od razu widzi że wszystko można zrobić lepiej:)

    Ja często robię podobnie,albo tak jak Paryska ,wszystko w jedną blachę/folię i jak obiad się piecze ja wymyślam co przygotować na II śniadanie i resztę dnia chociaż przyznam że czasami ma dylemat co zabrać,żeby było wartościowe,a zarazem miało dobry rozkład btw, bo wizja tych samych posiłków przez pół dnia jakoś mnie przeraża:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banan na twarzy przez cały dzień to podstawa i jak najmniej stresu wtedy kortyzol nie straszny :D
      Dzięki setterka :) Czekam na Twój filmik, bo jeszcze Cie nie widziałem oprócz pompek :)

      Znowu ta blacha - niedługo ogarnę swój piekarnik, bo jak na razie to dla mnie dobro luksusowe i ciężko dostępne :)

      Usuń
    2. Dokładnie!:) To ja poproszę więcej filmikami z Wami bo bardzo poprawiają humor:D

      A wiesz że mam w planach taki filmik?:) Jak tylko w tym zawirowaniu znajdę chwilę to kto wie,może niebawem coś się pojawi:D

      Mój piekarnik w kuchence też jest do kitu dlatego dorwałam minipiekarnik w Biedronce:D

      Usuń
    3. Nagrasz swój to my swój i będziemy robili tak na przemian ;)

      Usuń
  3. ja gotuję ryby na 2 dni a później tylko resztę codziennie wieczorem :))) zajmuje mi to ok 1h :D

    OdpowiedzUsuń
  4. gdy byłam na ścisłym detoksie i miałam wyjazd m.in. do Berlina to przygotowanie jedzenia na cały dzień zajmowało mi ok. 30 minut :) Teraz też pomimo tego,że każdy posiłek przygotowuję osobno nie zajmuje to więcej niż 30 minut :) żadna wymówka - zwykły leń ;)
    ps twój optymizm jest zaraźliwy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 min to już całkiem niezła wprawa. Dzięki za dobre słowo :) pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Bardzo podoba mi się twój blog! :)

    Jeśli chcesz możesz wpaść na mojego blogi:
    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedwczoraj to samo pisałaś :D

      Cyt:
      "29 czerwca 2014 07:07
      Bardzo podoba mi się twój blog! :)

      Jeśli chcesz możesz wpaść na mojego blogi:
      nutkaciszy.blogspot.com
      truskawkowa-fiesta.blogspot.com"

      Może czas na kilka słów od siebie ? A nie kopiuj - wklej ? :)

      Usuń
  6. Też staram się robić więcej posiłków za jednym zamachem, kiedyś udało mi się w 2 godziny w niedzielę zrobić ryż, warzywa i kurczaka na cały tydzień. Potem wszystko pomrozić w gotowych porcjach i mamy obiady na cały tydzień. Trzeba tylko mięć dużo pojemników i lubić jeść to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka praca na cały tydzień, to chyba najbardziej korzystna opcja dla osób szczególnie zapracowanych. Chwila męczenia, a potem długi spokój :)

      Usuń
  7. rzeczywiście przygotowywanie posiłków z góry dużo ułatwia. Ja zazwyczaj robię sobie kolacje po treningu i od razu lunch do pracy. Sprawa z kurczakiem jest prosta gorzej kiedy jest się wegetarianinem jak ja wtedy trzeba się trochę nagłówkować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Albert super film :)
    Co do wymówki, że gotowanie zajmuje dużo czasu.... Nie sądziłam, że ktoś taką może w ogóle wymyślić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kamila :)
      Niestety nie jedna osoba szuka usprawiedliwienia swojego lenistwa np. "brakiem czasu", a trochę jest takich :)

      Usuń
  9. Uwielbiam pakować pojemniczki, uwielbiam wymyślać i testować nowe potrawy, uwielbiam minę ludzi na przystanku gdy wyciągam pudełeczko i jem:) Zdrowe odżywianie na początku może być tylko nawykiem ale po jakimś czasie staje się już tylko przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.