wtorek, 6 maja 2014

Nadochodzą zmiany i mocna paczka

schematy

Pora na małe zmiany. W życiu tak to bywa, iż czasami trzeba coś zmodyfikować jeśli dalej chcemy się rozwijać. W związku z tym dzisiaj troszkę inny post.



Refleksje po ankiecie.


Chciałem Wam serdecznie podziękować za uzupełnioną ankietę z poprzedniego postu.
Powtarzające się uwagi dotyczyły w głównej mierze szaty graficznej oraz pewnej anonimowości mojej osoby. Większość moich postów tyczy się jakiegoś problemu z dziedziny treningu, diety, czy suplementacji. W związku z tym - artykuły przedstawiające moją osobę są tak na prawdę gdzieś na marginesie bloga. Oczywiście jest to kwestia do podciągnięcia i już dzisiaj spróbuje napisać o sobie coś extra.

Jeśli chodzi o szatę graficzną to wyliczając średnią wszystkich ocen - wyszło 3,1 na 5 punktową skalę. Nie jest najgorzej, z tym, że najbardziej męczy Was odwrotna kolorystyka, czyli białe litery na czarnym tle. Jak tylko wygospodaruję więcej czasu to wezmę się za stronę graficzną... a tak lubię kolor czarny... ;(

Największy plus bloga - to specjalistyczna treść. Dziękuję, że doceniacie mnie za to. Akurat uważam, iż jest to najważniejszy element i komplement.

O mnie słów kilka.


To, że jestem trenerem personalnym to już wiecie. Na co dzień mieszkam na warszawskim Ursynowie w jednym z wielu znajdujących się tutaj bloków. Moje życie toczy się głównie wokół szeroko pojętego fitness & wellness. Pasja do wspomnianej dziedziny narodziła się już w wieku 16-17 lat. Wtedy też jako wątły młodzieniec (186cm / 63kg), z problemami zdrowotnymi zacząłem pierwsze treningi w piwnicznej siłowni. Jestem szczęściarzem, ponieważ robię to co lubię i życzę każdemu tego samego. Oczywiście mam też pasje poboczne uwzględniane szczególnie w dni wolne od treningu siłowego, czy bezpośredniej pracy z klientami.  Bez wątpienia jest to tworzenie muzyki elektronicznej, zwiedzanie innych miast (w tym eksploracja miejska), czy zjawiska paranormalne...  Znalazłyby się również i inne, ale o tym może innym razem.

trening siłowy kobiet

Mocna paczka.


Bez wątpienia fitness klub, to miejsce gdzie czuję się jak w domu. Moją pasję podzielają dwie twarde Panie, które często towarzyszą mi na wspólnych treningach.  Z racji, iż będą się pojawiały na moich wpisach - to pasuje je dzisiaj przedstawić.

Pati - na co dzień do godziny 16 - 17 spec od marketingu w McDonald's. W pozostałe pory - hardcorowa babka z olbrzymimi siłami, o których sama do końca nie wie. Poznała mnie w listopadzie 2013 roku, a od niedawna stanowi dobry kumplowski team treningowy. Przed listopadem trenowała zumbę, a dziś nie wyobraża sobie życia bez ciężkich hantli i sztang. Jej ulubionym ćwiczeniem jest martwy ciąg.

Monia - 8 krotna mistrzyni polski w kickboxingu, trenerka kadry narodowej. Prowadzi własną kobiecą sekcję treningową z samoobrony G-Combat na Ursynowie. Uważa, iż trening siłowy jest niezbędny do osiągnięcia pełni sprawności. Jej najmocniejsze partie to barki oraz plecy. Oprócz tego jest specjalistą od masaży leczniczych. Wiecznie w dobrym humorze.

Poniżej, na koniec przedstawiam wspólny, ostatni trening w siłowni McFit Warszawa.

18 komentarzy:

  1. Albercie, miło Cię bliżej poznać, fajnie, że nam się postanowiłeś bardziej pokazać. Na pewno każdy chce zobaczyć, kto się kryje za tak ogromną wiedzą, szczególnie, że u Ciebie najpierw jest właśnie wiedza, a dopiero potem szeroko pojęty lans w internetach :)

    Też mnie kręcą zjawiska paranormalne, jakaś taka niezdrowa ciekawość mimo racjonalnego myślenia, ale potem się boję długie tygodnie spać sama :D kiedyś trafiłam na FB na grupę ludzi, którzy twierdzą, że nagrywają duchy i rozmowy z nimi, wszystko robią tak, jakby to było na poważnie, oczyszczają nagrania z szumów i wydobywają z nich słowa. Tak mnie to poryło w pierwszy dzień, że spałam z włączonym telewizorem, bo mi się wydawało, że to słyszę :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowo :)
      Wiesz, tutaj można polemizować, czy interesowanie się zjawiskami paranormalnymi kłóci się z naszą racjonalnością :) Nie mniej jednak temat bardzo intrygujący. Ja akurat nie mam problemów ze snem, z tym, że po ostrym ładowaniu takimi zjawiskami paranormalnymi głowy - mam bardzo dziwne sny :D Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  2. Tego mi brakowało- film idealny!! Chcę więcej! Monia jest the best- uwielbiam ją!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak,to jest wulkan pozytywnej energii:)

      Usuń
  3. Super że się ujawniłeś,chociaż już trochę znam Wasz team to miło zobaczyć Was w akcji:) Jeszcze ciekawiej byłoby być tam z Wami i kto wie,może na dniach odwiedzę Ursynów:)

    Z tymi zjawiskami paranormalnymi to trochę też coś ''liznęłam'',szczególnie jak w dzieciństwie gdy wywoływałam dychy :D W ogóle coś co jest związane z duszą,czymś niewyjaśnionym jest dla mnie ciekawym zjawiskiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy, zapraszamy :) Opowiesz wtedy na żywo o wywoływaniu duchów heeheh :)

      Usuń
  4. Szczerze podziwiam Panie na filmiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze śmigają - tym bardziej, iż ciągle wdrażają się w trening siłowy :)

      Usuń
  5. super,że troszkę o sobie napisałeś!!! Uwielbiam hardcorowe babki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam martwe ciągi- ale robię na mniejszym ciężarach (jeszcze!), przy większych puszcam łopatki.
    Fajny post - choć jest bardziej o innych niż o Tobie ;) Chcemy więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie milej się czyta blogi w których jest więcej osobowości, że tak to ujmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpadłam tu przypadkiem, grafika nie zachęca, ale ja potrzebuję dobrych informacji, a tu takie niewątpliwe są. Zostaje na dłużej i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grafika, rzecz sporna z tego co mi czytelnicy przekazują, ale cieszy mnie, iż zostajesz na moim blogu z racji najistotniejszego elementu - czyli info :)

      Pozdrawiam
      Albert

      Usuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.