niedziela, 25 maja 2014

Co może Tobie przeszkodzić w redukcji

redukcja lato

Lato tuż, tuż... w związku z tym niektórzy próbują ostatnich restrykcyjnych redukcji. Inni z kolei wprowadzają końcowe szlify, aby w lipcu ich sylwetka prezentowała się nienagannie.


Osoby z pierwszej grupy mają raczej znikomą szansę na osiągnięcie znośnego wyglądu, zwłaszcza gdy BF wynosi powyżej 25 - 30 %. Jedyną opcją zostaje zastosowanie prawidłowego redukowania tkanki tłuszczowej w następnym roku.

W tym miejscu przedstawię Wam 10 błędów żywieniowych, które mogą przeszkadzać w redukcji tkanki tłuszczowej. Lista ta powstała w oparciu o kontakt z moimi podopiecznymi, z którymi robię wywiad w początkowej fazie współpracy. Zawsze powinniśmy bacznie obserwować własny organizm oraz uczyć się jego reakcji. W związku z tym jak wspomniałem, jest to lista możliwych błędów i nie koniecznie w Waszym wypadku jakiś punkt musi przeszkadzać w skutecznym spalaniu tłuszczu. Jednakże im więcej poniższych punktów będzie Was nie dotyczyło - tym pewniejszy sukces.


10 Popularnych błędów żywieniowych w okresie redukcyjnym.


1) Brak śniadań. Według badań naukowych takie działanie może powodować spadek metabolizmu nawet o 30 %. Więcej: http://www.albertkosmider.pl/2015/01/dlaczego-sniadanie-jest-tak-istotnym.html
2) Objadanie się na wieczór. Jak wiemy pod wieczór metabolizm ulega spowolnieniu. Tym samym wszelkie obżarstwa przed porą snu, mogą powodować, iż energia z przemian pokarmu zostanie wykorzystana do budowy tkanki zapasowej (tłuszczowej). Punktu nie należy mylić ze zwykłym jedzeniem przed snem, ponieważ różni się między nim umiarem w jedzeniu.
3) Jak wiemy każda redukcja powinna zawierać deficyt kaloryczny. Przyjęło się, iż nie może być mniejszy niż podstawowa przemiana materii. W praktyce należy obserwować własny organizm, ponieważ zarówno zbyt duże cięcia kalorii, jak i zbyt małe - mogą spowodować, iż tłuszcz będzie na identycznym poziomie.
4) Brak zmian. W pewnym momencie organizm może powiedzieć: "mam dość tej redukcji". Wtedy też, aby móc dalej odchudzać się - należy wprowadzić innowacje przyspieszające metabolizm. Zamiast ślepo trzymać się jednego jadłospisu spróbujcie metod na zastoje: http://www.albertkosmider.pl/2014/03/skutecznie-pokonaj-zastoj-przy-redukcji.html. Możecie również spróbować metody refeed day. W skrócie jest to dzień, w którym nasz bilans kaloryczny jest równy 0. W tym wypadku zwiększamy ilość przyjmowanych węglowodanów i tłuszczy, a lekko obcinamy białko. Wspomnianego zabiegu nie stosujemy u osób powyżej 15 % BF.
5) Brak okresowych badań lekarskich. Otóż możecie dojść do momentu, że od wielu miesięcy stoicie w miejscu pomimo, iż Wasza dieta i trening jest dopięta na ostatni guzik. W obecnych co krok spotykamy się z narastającym problemem chorób metabolicznych od niedoczynności tarczycy, hashimoto, po cukrzycę. Niewątpliwie mogą one być sprawcami utrudnionej redukcji. Dlatego regularnie badajcie się.
6) Za wysokie indeksy glikemiczne. Niektórym osobom do redukcji wystarczą zalecenia ilościowe, dla innych zarówno ilościowe jak i jakościowe. O jakości węglowodanów mówi nam między innymi indeks glikemiczny. Jest to wskaźnik stosowany w medycynie od lat:
http://www.albertkosmider.pl/2014/02/indeks-glikemiczny-przyjacielem-albo.html
7) Stosowanie żywności przetworzonej. Produkty przetworzone mogą pogarszać stan naszego zdrowia. Dodatkowo uszczuplać zasoby energetyczne, ponieważ organizm musi  przeznaczyć energię na detoksykację. Również niektóre dodatki do żywności jak glutaminian sodu - mogą powodować niepotrzebny wzrost łaknienia http://www.albertkosmider.pl/2014/04/glutaminian-sodu-wspowinowajca-tycia.html
8) Podjadanie. Istnieją osoby mające we krwi nawyk podjadania do tego stopnia, że ich mózg go nie rejestruje. Podjadanie może zniweczyć każdą redukcję, w końcu są to niepotrzebne skoki insuliny oraz kolejna dawka kalorii.
9) Spożywanie nadprogramowych kalorii. Do tego punktu zaliczę konsumpcje żywności, która dla niektórych osób może wydawać się praktycznie bezkaloryczna. Wymieniając są to szczególnie: słodkie/tłuste sosy, kolorowe napoje, słodkie soki, muffinki, czekoladki. Również w tym miejscu mogą być niebezpieczne: wszelkie smarowidła do pieczywa, orzechy w nadmiarze, czy żółte sery.
10) Nieregularność posiłków. Organizm to zsynchronizowana maszyna - gdy opuścimy lub spóźnimy się z określonym posiłkiem, może dojść do spowolnienia metabolizmu. Ciało będące na redukcji dostaje sygnał, iż jest to okres kolejnego głodu. W tym momencie zjadając opóźniony posiłek - może dojść do wykorzystania go zarówno na cele energetyczne jak i magazynowe.

Follow my blog with Bloglovin

31 komentarzy:

  1. Czasami mam wrażenie, że walka z kaloriami to walka z wiatrakami! O ile aktywność fizyczna przychodzi mi z łatwością o tyle z dietą nie potrafię się dogadać....
    Przedstawiłeś inspirujące wskazówki, z których na pewno skorzystam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem dieta będzie dla Ciebie pestką i wtedy powiesz - eureka!
      Zobaczysz :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. zgadzam sie w 100% ze wszystkim co napisales :) dodalabym jeszcze zbyt duza ilosc treningow, szczegolnie cardio :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, jednakże art traktuje jedynie o diecie :D Pozdrówki :)

      Usuń
  3. No i bardzo dobrze powiedziane. Grunt to być przez cały rok w formie, a nie tylko w okresie wakacyjnym :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie opisane i bardzo ciekawy blog.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. na razie miotam się z regularnością posiłków, jadłam regularnie jeszcze jakiś poł roku temu teraz w pracy mi sie dużo zmieniło i czasem nie mam czasu żeby wyjść w danej godzinie i zjeść;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawia mnie stwierdzenie, że przy redukcji możemy spożywać mniej kalorii niż wymaga tego nasz metabolizm spoczynkowy. Nie jestem specjalistą, żeby wchodzić w głębszą polemikę, ale nie zaryzykowałabym aż takiego cięcia kalorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przyjęło się, iż nie może być mniejszy niż podstawowa przemiana materii." - już jest ok wdał się po prostu chochlik w tekście :)

      Usuń
    2. A więc teraz rozumiem i jak najbardziej ze wszystkim się zgadzam :) Bardzo dobrze napisane :)

      Usuń
    3. Widzisz masz mega plusa, bo tyle czasu już ten post wisiał, a dopiero Ty to zauważyłaś :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  7. to ja mam pytanie o podane zakresy BF - podajesz je dla kobiet, mężczyzn/ łącznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci pewnie o refeed day. Bf - w tym wypadku tyczy się obu grup, ponieważ do tego etapu 15 % BF można zejść prowadząc racjonalną dietę i odpowiednie treningi. A dopiero przy mniej więcej 15 % BF mogą się pojawiać gorsze efekty redukcyjne.

      Usuń
    2. ok, ale jakie zakresy uznajesz w takim razie za prawidłowe u kobiet? Bo mniej niż 15% to moim zdaniem jednak przesada... Wiem, że różne osoby mają różne cele, ale kobieta z BF 15% dla własnego zdrowia nie powinna raczej myśleć o redukcji. Nie uważasz?

      Usuń
    3. Owszem, ale w arcie mi nie chodzi o prawidłowy zakres, a o żywienie redukcyjne i o tym, iż możliwe jest zejście bezproblemowe do ok 15 pr tk. tłuszczowej.
      Norma u kobiet nie patrząc już na wiek to jakieś 18 pr do 32. Kobiety z bf poniżej 15 pr to głównie sportowcy, albo osoby ze sportów sylwetkowych. Osobiście zajmuję się różnymi grupami ludzi. Trafiają mi się również osoby próbujące startów na scenie i w związku ztym muszą spełniać określone, odgórne kryteria.

      Usuń
    4. Jeszcze małe poglądowe zdjęcie jak bf poniżej 15 pr wygląda
      http://livelifeactive.com/wp-content/uploads/2012/02/12-81.jpg

      Usuń
    5. rozumiem, że artykuł nie jest o prawidłowych zakresach.
      Zdzwiło mnie po prostu sformułowanie:" Wspomnianego zabiegu nie stosujemy u osób powyżej 15 % BF"- bo takie osoby to po prostu zdecydowana większość kobiet :) - a większość postów oceniam właśnie z tej perspektywy ;)

      Usuń
    6. Dlatego większości Pań nie powinien interesować reefed day :) Widzisz oceniasz przez pryzmat większości kobiet, ja z kolei piszę przez pryzmat potrzeb nakładanych na mnie :)
      Grunt, że doszliśmy do porozumienia :) Pozdrawiam serdecznie Albert

      Usuń
  8. Świetne porady. Wystarczy zastosować się do tego i nie słuchać cichego głosu w głowie, który mówi "chce mi się jeść!", kiedy tak naprawdę głodni nie jesteśmy... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm staram sie nie zapominac o sniadaniach, nie objadam sie wieczorem wiec chyba nie jesttak zle :)tylko z tymi badaniami okresowymi musze się zmotywowactroche bardziej :) bardzo ciekawa strona, napwno bede czesciejzagladac :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za fajny komentarz :) Dbaj o zdrówko, to bardzo ważne. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  10. Śniadanie podstawa każdej diety, a tak bardzo lekceważone. Jest takie powiedzenie...śniadanie jedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi. Nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo rozleniwiamy metabolizm, jak sobie tym pomijaniem szkodzimy. W późniejszych godzinach dopada nas.....wilczy apetyt, ochota na coś i wmawiamy sobie...ja już tak mam. A to tylko zemsta niezjedzonego śniadania. :))
    I jeszcze jedna bardzo istotna podstawa każdej w szerokim tego słowa znaczeniu diety....woda! Bez wody nie ruszymy z miejsca. Trzeba pić i pić i nie ma zmiłuj. :)
    Albert....a co do mojej bomby....... czasem warto się rozerwać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś :) A co do bomby, u mnie już bardzo tyka :D

      Usuń
  11. O tak, śniadanie najważniejszym elementem a podjadanie.. cóż, przekleństwem.

    OdpowiedzUsuń
  12. staram sie , ale mnie to narazie czysta magia. Nie widzę diametralnej zmiany i efektów wiec chyba co sjest nie tak. :/

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.