A Ty wstydzisz się jeść w miejscu publicznym?

Dla wielu osób jedzenie posiłku w miejscu publicznym stanowi barierę ciężką do pokonania. Chodzi tutaj o barierę oczywiście psychiczną.

food


Jak było kiedyś z tym u mnie i jak jest teraz?


U mnie wiele lat temu wstecz – był to problem, który powodował pewien wstyd i dyskomfort. Czułem się dziwnie i wyczuwałem wszechogarniający wzrok innych osób, które w moim mniemaniu patrzyły się na to co mam w ręku. 

Oczywiście z czasem mój pogląd na jedzenie w miejscach publicznych uległ zmianie….

Do tej pory do końca nie wiem, dlaczego rodziły się we mnie bariery, które powodowały, iż odpuszczałem posiłek, ponieważ wiązał się ze spożyciem go w jakimś publicznym miejscu. Większość z nas, przecież nie odczuwa zażenowania widząc inną osobę jedzącą kanapkę w autobusie, czy nawet kebaba na ulicy. Absurdem jest więc nasz wstyd przed zjedzeniem swojego w pełni wartościowego posiłku.

Otóż musimy pamiętać, iż jesteśmy sportowcami, nawet jeśli amatorami, to nasza odmienność jest wpisana w nasz życiorys. Powinniśmy być z niej dumni, ponieważ jesteśmy systematyczni, sumienni, zorganizowani, umiemy o siebie zadbać i prawidłowo zjeść – są to cechy pozytywne, a nie negatywne! W związku z tym nie powinniśmy odczuwać jakiegokolwiek dyskomfortu psychicznego.

Obecnie nie mam barier przed jakimkolwiek jedzeniem swoich dań, czy to na środku ulicy, czy w komunikacji miejskiej, albo na rowerku w siłowni jak na zamieszczonym zdjęciu.

Warto pamiętać o tym, iż zmiany nieracjonalnych zachowań uwalniają nas od wszelkich obaw i ułatwiają życie. 
Powyższy temat ściśle wiąże się z naszymi codziennymi wymówkami. Dlatego też drugą część artykułu poruszyłem w formie vlog’a.


A jak jest z tym u Was z jedzeniem w miejscu publicznym? Czy zmieniacie swoje życie, aby wyjść z dawnej strefy komfortu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

31 komentarzy “A Ty wstydzisz się jeść w miejscu publicznym?”