piątek, 28 marca 2014

Niespecyficzne zaburzenia odżywiania.

happy sad

Pomiędzy anoreksją a bulimią istnieje wiele różnych zaburzeń odżywiania. Dwa wcześniej wymienione to zaburzenia specyficzne. Istnieje jeszcze jedna grupa zaburzeń niespecyficznych, których tematykę dziś poruszę.


Grupa zaburzeń niespecyficznych odżywiania tyczy się głównie: obżarstwa (jedzenioholizm), ortoreksji oraz paroreksji. O ile anoreksja i bulimia polegają na zaburzeniu postrzegania własnego "Ja", to nie posiadają znamion typowego uzależnienia. Z kolei zaburzenia niespecyficzne należą już do grupy uzależnień behawioralnych (konkretnie od czynności).


Czym charakteryzują się wymienione zaburzenia niespecyficzne odżywiania?


Obżarstwo (zespół niekontrolowanego obżarstwa lub jedzenioholizm).

Kompulsywne objadanie się posiada mechanizm działania podobny do bulimii. Polega na zjadaniu olbrzymich ilości pożywienia, z tym, że nie towarzyszą tutaj wymioty, ani inne formy wydalania pokarmu z organizmu. Jedzenie jest traktowane jako środek na odreagowanie negatywnych stanów emocjonalnych. Może występować zaniedbanie innych źródeł przyjemności lub zainteresowań.

Typowymi objawami objadania się (Woronowicz 2009) są:
  • brak kontroli nad jedzeniem; 
  • obżeranie się w izolacji od ludzi; 
  • jedzenie małych ilości w towarzystwie innych osób; 
  • próbowanie różnych diet.

Istnieją 3 rodzaje obżarstwa:
  • polifagia, czyli spożywanie olbrzymich ilości jedzenia; 
  • akoria - brak uczucia sytości po posiłku; 
  • jedzenie nocne.

Poniżej zamieszczam dla osób zainteresowanych test według Fundacji Etoh, który pomoże stwierdzić jedzenioholizm. Pięć i więcej twierdzących odpowiedzi klasyfikuje do konsultacji ze specjalistą.
  1. Czy często jesz, kiedy nie jesteś głodny(a) lub nie jesz mimo głodu?
  2. Czy Twoja waga Cię niepokoi, jest zdecydowanie zbyt niska lub zbyt wysoka?
  3. Czy zdarza Ci się w obecności innych osób jeść umiarkowanie, a potem w samotności „dopychać się”?
  4. Czy Twój sposób jedzenia wpływa niszcząco na Twoje zdrowie?
  5. Czy „zajadasz” stres i intensywne emocje?
  6. Czy ktoś z Twojego otoczenia martwi się twoim sposobem jedzenia?
  7. Czy miewasz napady obżarstwa, kiedy nie kontrolujesz tego, ile zjadasz?
  8. Czy kiedykolwiek próbowałe(a)ś kontrolować swoją wagę, uciekając się do środków przeczyszczających, tabletek odchudzających czy innych środków nieprzepisanych przez lekarza?
  9. Czy często próbowałe(a)ś kontrolować swoją wagę przez bardzo intensywne ćwiczenia fizyczne?
  10. Czy często zdarzało Ci się po zjedzeniu pierwszego kęsa nie móc się powstrzymać od dalszego jedzenia, aż do „opchania się”?
  11. Czy podejmujesz próby kontrolowania wagi przez intensywne głodówki i drastyczne diety?
  12. Czy odczuwasz potrzebę nieustannego myślenia o swoim wyglądzie, wadze i jedzeniu?
  13. Czy zdarzało Ci się stracić kilogramy pod wpływem jakiejś diety, by następnie objadać się w niekontrolowany sposób?
  14. Czy zdarzało Ci się prowokować wymioty, aby usunąć to, co zjadłe(a)ś?
  15. Czy ktoś Ci kiedykolwiek mówił, że powinieneś/powinnaś porozmawiać z lekarzem lub terapeutą o Twoim sposobie jedzenia?
Warto też zaznaczyć, iż istnieje wspólnota Anonimowych Żarłoków wszelkie szczegóły: http://anonimowizarlocy.org/
ortorektyk
Ortoreksja.

Jest to  patologiczna obsesja na punkcie spożywania zdrowej żywności. Wszelkie odstępstwa od ustalonych zasad dietetycznych skutkują pojawieniem się poczucia winy, a nawet lęku. Osoba z tym zaburzeniem dzieli produkty żywieniowe na zdrowe i niezdrowe. Produktami zdrowymi są jedynie produkty naturalne, niskokaloryczne, pozbawione chemicznych dodatków i ulepszaczy oraz spełniające sztywne kryteria ekologicznej żywności. Wszystkie pozostałe produkty są "złe". Ortorektyk większość swojego czasu poświęca na myśleniu o jedzeniu i o tym jak ma zaplanować swoje posiłki. W końcu dochodzi do takiej sytuacji, iż coraz większa ilość produktów nie spełnia kryteriów tych "zdrowych", według zaburzonej oceny ortorektyka. Powoduje to powstanie coraz większych niedoborów witamin i minerałów, a tym samym problemów zdrowotnych.

Ortoreksja ma podłoże psychologiczne. Osoby, których dotknęła ta chorobą osoby skupiają się na żywieniu, aby wypełnić pustkę w swoim życiu. Stanowi to dla nich m.in. pretekst do unikania spotkań towarzyskich. Z kolei inne osoby w ten sposób chcą zatrzymać procesy starzenia lub uniknąć chorób.

Spaczone łaknienie.

Zaburzenie to może występować w histerii, chorobie nowotworowej umiejscowionej w mózgu albo wskutek niewystarczającej produkcji dopaminy w mózgu.
Wstępuje w dwóch postaciach:
Paroreksja - jest to jedzenie niecodziennych oraz udziwnionych potraw. Osoba chora odczuwa przyjemność z konsumpcji np. moczu, kału itp.
Pica - jest to zaburzenie, które polega na występowaniu apetytu na rzeczy niejadalne np. ziemię, drewno, paznokcie, włosy itp. 

Skuteczne sposoby na zaburzenia odżywiania.


W dominującej liczbie przypadków ortoreksji, żarłoczności, spaczonego łaknienia oraz w innych uzależnieniach od czynności, stosuje się leczenie psychoterapeutyczne. Dlatego niezbędne jest zgłoszenie się do specjalisty, który zdecyduje o dalszych krokach.


Bibliografia:
Andrzej Augustynek "Uzależnienie od czynności"www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=591
M. Janas-Kozik, J. Zejda, M. Stochel, G. Brozek i inni. Ortoreksja - nowe rozpoznanie?. „Psychiatr Pol”. 46 (3). s. 441-50
Krzysztof Gąsior " Gdy jedzenie staje się problemem"

12 komentarzy:

  1. Witaj Albercie, fajny temat poruszyłeś, też ostatnio zgłebiam literaturę w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychologia jak sama wiesz jest tematem bardzo ciekawym :)

      Usuń
    2. I nie tylko psychologia ;) Pozdro! :)

      Usuń
  2. Jak zawsze fachowa wiedza! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację,jeśli cokolwiek takiego się dzieje rozmowa z psychologiem może pomóc,jednak ważne też żeby dana osoba zauważyła że dzieje się coś nie tak by po takową poradę się zgłosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jednak niestety często osoby takie nie zdają sobie sprawy, iż coś im "dolega" :)

      Usuń
    2. Dokładnie. Dlatego pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie ''problemu''. Jeśli osoba widzi że coś jest nie tak i przede wszystkim chce coś z tym zrobić to już jest dobrze:)

      Usuń
    3. Stąd najgorzej jest tym osobom, które mają problem, a osobiście uważają, że go nie mają. Dopiero uderzenie w przysłowiową latarnię na chodniku może ich ocucić i dać do zrozumienia, że może jest z nimi coś nie tak. Tą przysłowiową latarnią (tyczy się wszystkich uzależnień) są konsekwencje np. zdrowotne, społeczne itp.... Owszem są też osoby, którym i to nie pomoże....

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy wpis... dobrze że mnie nie dotyczy, jednak wiele osób już tak :(

    OdpowiedzUsuń
  5. wlasnie, najgorsze jest to ze osoby nie widza, ze sa chore...

    OdpowiedzUsuń
  6. Często te osoby nie chcą się same przed sobą przyznać, że jest coś nie tak, udają, że problemu nie ma... szczególnie pierwsze potrafi być utrapieniem. Nie wiedziałam, że brak sytości po posiłku ma swoją fachową nazwę :)

    btw. u siebie staram się pisać, jak sobie radzić z jedzenioholizmem, ostatnio popularny temat, albo ja taka wyczulona jestem. ;)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.