czwartek, 17 października 2013

Motywacja

Jak skutecznie działać, aby osiągnąć zamierzony cel? Jakie są sposoby na odnalezienie wewnętrznej motywacji? Czym jest nawyk? 


Dziś postaram się odpowiedzieć na pytania z nagłówka oraz wskazać czynniki, które pozwalają nam brnąć w tematyce określonej dziedziny naszego życia.

motywacja
źródło wikipedia

Układ limbiczny jako epicentrum naszych nawyków.


Układ limbiczny jest układem struktur korowych oraz podkorowych mózgu. Bierze on szczególny udział w regulacji zachowań emocjonalnych oraz niektórych stanów takich jak zadowolenie, przyjemność oraz strach. Jest istotny dla procesu zapamiętywania oraz reguluje procesy motywujące u danego osobnika.


Istotne jest to, iż wszelkie czynności naszego życie codziennego, które są wielokrotnie powielane powodują zmiany w korze i ośrodkach podkorowych. Są one zapisywane we wspomnianym układzie jako swego rodzaju działania automatyczne. W takim momencie, a dokładnie, gdy wykonywana czynność ma miejsce przez 21 do 30 dni - powstaje nawyk. Tym samym każde następne działanie jest dla nas znacznie prostsze. Prostsze = łatwiejsze do wykonania. Łatwiejsze do wykonania = mniej stresujące. Mniej stresu = mniej hormonu antykatabolicznego kortyzolu. Mniej kortyzolu = więcej zadowolenia z życia i więcej miejsca dla hormonu antagonistycznego - serotoniny.

Nawyk jest więc zautomatyzowanym sposobem zachowania. 
motywacja

Sposoby na poprawę nawyków


1. Podejmowanie określonej czynności wbrew wewnętrznej / możliwej niechęci. Wszelkie działania podparte lenistwem oraz wymówkami - powodują kodowanie takiego wzorca zachowań. Z kolei wszelkie działania na przekór negatywnym emocjom, niechęciom zapisuje w nas kod - "tytana pracy". Staramy się nie narzekać tylko działać.
2. Wykonywanie czynności o podobnej porze i warunkach. Działanie takie sprzyja wyrabianiu prawidłowego nawyku.
3. Ustalenie harmonogramu dnia jako swego rodzaju rytuału. Dodatkowo warto jest wybrać 3 najważniejsze zadania, aby móc skupić się na nich w sposób szczególny.
4. Czyste otocznie. Wbrew pozorom czyste otocznie wpływa na czystość naszych działań. Porządek na półce przekłada się na porządek w naszym harmonogramie.



Czym jest motywacja?


Motywacja jest tym, co pozwala nam zacząć określoną czynność. Jest to zespół procesów psychicznych oraz fizjologicznych określający podłoże zachowań. Dzięki, którym określona osoba ukierunkowuje się na osiągnięcie pewnego stanu rzeczy.

Ludzie z reguły potrzebują motywacji do wykonywania czynności, która nie jest dla nich szczególną przyjemnością. Największej motywacji wymagają działania, które trzeba powtarzać wiele razy zanim zostanie osiągnięty cel. Oczywistą sprawą jest to, że prawdopodobny sukces osiągną Ci, którzy będą lubili wykonywać daną czynność. Opierając się na przykładzie sportów sylwetkowych - osoba, która nie lubi prawidłowo jeść, nie lubi ćwiczyć - może nie osiągnąć ładnej sylwetki. Jednakże powtarzanie wielokrotnie danych czynności i wyrobienie w sobie nawyku powoduje powstawanie mniejszej ilości hormonów stresogennych. Co za tym idzie osoba, dla której sport nie jest hobby - może po prostu nie odczuwać niechęci do aktywności. Oczywiście jest szansa, że ktoś odkryje pasje w tym za czym dotąd nie przepadał. Bez wątpienia szczęściarzami są Ci, którzy kochają to co robią oraz mają ukształtowany prawidłowy nawyk.

Sposoby na poprawę motywacji


- Deklaracja swoich celów innym osobom. Jest to swego rodzaju próba, która w razie niepowodzenia powoduje w nas nieprzyjemne napięcie. Wynika ono z niezgodności z tym co zapowiedzieliśmy. Zaistniałe napięcie powinno motywować nas do jego zlikwidowania najlepiej przez podjęcie działania. Pojawia się tutaj estymacja, czyli swego rodzaju potrzeba uznania.

- Analiza celów. Jeśli zdajemy sobie co jest dla nas szczególnie ważne i na czym nam zależy, to bez wątpienia jest nam łatwiej się za to zabrać.

- Planowanie nagród za wykonanie celu. Działanie takie motywuje szczególnie do trudnej pracy, ponieważ kieruje nasze myśli na oczekiwaną nagrodę.

- Wizualizacja celu. Osobiście uważam, że jest to jedna z najmocniejszych broni w walce o sukces. Szczegółowo opisałem dany temat tutaj: 
http://www.albertkosmider.pl/2012/12/umys-kluczem-do-sukcesu.html

- Analiza negatywnych konsekwencji niezrealizowanego celu. Jest to swego rodzaju przysłowiowy bat, który ma nam pokazać możliwe pewne straty. Strach przed tym może zachęcić nas do podjęcia działania w celu uniknięcia owej straty.

- Analiza pozytywnych konsekwencji zrealizowania celu. Świadomość możliwych korzyści, z wykonywania działania - może mieć wpływ motywujący.

- Pierwszy krok. Zawsze najtrudniej jest zacząć. Gdy już zaczniemy coś robić, to łatwiej jest to kontynuować.

- Zaczynać od czegoś prostego. Rozpoczynanie łatwiejszych czynności ułatwia przejście do czynności trudniejszych. Jeśli chodzi o sporty siłowe, to możemy zacząć od prostych ćwiczeń, które nie zniechęcą nas do dalszych treningów.

- Metoda kroków pośrednich. Jest to uwzględnienie mniejszych i większych celów. Staramy się dojść wpierw do mniejszego celu. Później do kolejnego mniejszego celu, aż dojdziemy do celu głównego. Zaspakajanie poszczególnych pragnień generuje dalsze motywy. Gwałtowne rzucanie się na wodę i deklarowanie bycia mistrzem świata w kulturystyce zanim jeszcze podjęło się treningi może przynieść porażkę. Zacznijmy wpierw od chęci bycia najbardziej umięśnioną osobą na naszym blokowisku ;)

- Poszerzanie wiedzy. Bez wątpienia łatwiej jest zabrać się za coś o czym dużo wiemy, bo wykonanie zadania nie wydaje się takie trudne.

- Prawidłowe odżywianie. Możecie się zdziwić, ale jest ono bardzo istotne w utrzymywaniu codziennej motywacji. Otóż poziom neuroprzekaźników, które odpowiadają za chęć działania uzależniony jest m.in. od sposobu odżywiania. Więcej na ten temat: 
http://www.albertkosmider.pl/2012/08/szczesliwy-styl-zycia.html


Pamiętajcie samo osiągnięcie celu powoduje u nas wielki wyrzut hormonów szczęścia i wewnętrznej dumy. Zdaję sobie sprawę, że są też czynniki przeszkadzające w naszej codziennej motywacji. Jednak nie znaczy to, iż coś jest niemożliwe do zrealizowania. Ten temat postaram się poruszyć innym razem. Na koniec zapraszam Was do mojego artykułu dotyczącego psychologii w odchudzaniu: 
http://www.albertkosmider.pl/2013/08/psychologia-w-odchudzaniu.html

Ps. Na początku bardzo nie chciało mi się pisać tego artykułu, a teraz - czuję satysfakcję. Dzięki danemu impulsowi idę zaraz na siłownię na ciężki trening. Pozdrawiam Was serdecznie

Bibliografia:
- Reykowski Janusz "Emocje i motywacja"
- Maslov Abraham "Motywacja i osobowość"
- Czesław Sikorski "Motywacja jako wymiana"
- Wikipedia

17 komentarzy:

  1. Jak zawsze świetny artykuł :) Czuję się zmotywowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ten artykuł - podglądam Pana od niedawna. Przeczytałam również o naturalnych źródłach szczęścia w pożywieniu i tak się zastanawiam... Jeśli jestem introwertyczką, czyli za fizjologiczne procesy mojego mózgu odpowiada acetylocholina, a nie dopamina, to czy dostarczanie choliny z jedzeniem będzie wyrównywać dołki w samopoczuciu? Spędzam wiele godzin poza domem w ciągu tygodnia i czasem odczuwam z tego powodu niepokój, a zawsze towarzyszy mi spadek energii, koncentracji, który mija dopiero po kilku godzinach sam na sam. Co Pan myśli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów mi oczywiście na Ty. Otóż bardzo ciekawy temat poruszyłaś. Uważam, że ogólnie nie wszyscy introwertycy musza posiadać dominujący szlak, w którym głównym neuroprzekaźnikiem jest acetylocholina - to warto byłoby sprawdzić. Tu pojawia się pytanie, skąd ta pewność, że głównie taki szlak u Ciebie występuję. Ogólnie każda osoba ma szlak mieszany, czyli dopaminowy i acetylocholinowy. Tak, więc prawdopodobnie możesz mieć nacisk na szlak acetylocholinowy, jednakże dopamina też ma na Ciebie wpływ. Gdyby dopamina na Ciebie w żadnym stopniu nie wpływała to niestety mogłabyś mieć np choroby typu Parkinson charakteryzujące się niedoborami dopaminy. Otóż dopamina dla każdej osoby jest bardzo ważnym neuroprzekaźnikiem chemicznym, mającym wpływ na motorykę, uwagę, stany gotowości i uczenia się. Jednakże z tego co mi wiadomo na introwertyków dopamina działa w sposób bardzo silny i pobudzający. Ekstrawertycy z kolei tak tego nie odczuwają. Tak, więc introwertycy w praktyce potrzebują niedużej ilości dopaminy oraz sporej ilości acetylocholiny. Uważam, więc, że warto w Twoim wypadku uzupełnić oba źródła neuroprzekaźników. W praktyce acetylocholina powstaje z choliny, która zaś powstaje z przemian lecytyny. Lecytynę znajdziesz w: jajkach,orzechach,rybach, zarodkach pszenicznych, orkiszu, soi. Zobacz, że jajka, soja też odpowiadają pośrednio za poziom dopaminy (co widziałaś we wcześniejszym moim artykule). Dlatego aby uzupełnić oba wspomniane neuroprzekaźniki - warto na stałe używać takie produkty.

      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
    2. Czyli dobry trop! Potrzebowałam kogoś mądrzejszego, by to potwierdził :) Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź!

      Wydaje mi się, że mój szlak dominujący to ten acetylocholiny, z dużą ilością dopaminy średnio sobie radzę - odczuwam niepokój i zmęczenie. Widzę też po swoich reakcjach w dużych grupach, tym, w jaki sposób myślę i kiedy umiem się skupić. Masz rację - szlak musi być mieszany, może nawet nie tak bardzo introwertyczny, bo sporo moich zachowań i umiejętności umysłu działa dość ekstrawertycznie, jednak natury nie oszukam. Odkąd zrozumiałam, o co chodzi w byciu introwertykiem, skuteczniej umiem zadbać o swoją higienę psychiczną, bo potrafię zaplanować odpoczynek. W ciągu tygodnia zdarzają mi się intro-dołki, kiedy potrzebuję zaszyć się gdzieś, a nie mogę z powodu obowiązków, jakie na mnie czekają. Byłam ciekawa, czy odpowiednia dieta i nacisk na zawartość choliny w pokarmie pomogą te dołki wyrównać. Zaplanuję i spróbuję :)

      Usuń
    3. Nie muszę być mądrzejszy - po prostu jestem grzbułą i pasjonatem w tym co robię :) Czasami nad niektórymi emocjami można próbować zapanować lub próbować zmienić. Ja osobiście nie przepadałem do późnej starości pracy z klientami. Dziś już mi nie przeszkadza :) ! Ale fakt jest też taki, że w życiu nic na siłę :)

      Usuń
    4. Nad emocjami owszem, można zapanować, ale nad otępieniem spowodowanym nadmiarem przyswojonych bodźców już nie da rady, a tego oczekuję szczególnie.

      Usuń
    5. Akurat ten objaw jest też mi szczególnie bliski :) Pozdrawiam serdecznie i dzięki, że tu zaglądasz

      Usuń
  3. Artykuł cudowny :D
    Mądrze pan pisze :)
    Dużo się dowiedziałam i będę zaglądać tu częściej :)
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacyjny artykuł. Siła jest w nas, trzeba tylko znaleźć chęć i ruszyć z tą lawiną:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wedlug mnie na problemy z motywacja najlepiej zadac sobie samemu szczere pytanie-chcesz to osiagnac, czy nie? jak chcesz to zabierz sie ostro do pracy, a jak nie to nie baw sie w oszukiwanie samego siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Artykuł bardzo przydatny, trzeba umieć o siebie zawalczyć i pokonać własne słabości ;)
    http://beondieteathealthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super artykuł :) Mnie do wzięcia się za siebie zmotywowało założenie bloga. Stworzyłem go na początku bez większych chęci, wrzuciłem pierwsze zdjęcia i zacząłem ćwiczyć. Pochwalenie się podjętymi działaniami zadziałało tak jak napisałeś, chciałem wrzucać kolejne efekty i kiedy były spadki motywacji, mówiłem sobie, że przecież pochwaliłem się wielu osobą na blogu i nie mogę dać ciała. To faktycznie działa. Także polecam wam twórzcie blogi :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.