poniedziałek, 7 stycznia 2013

Odchudzanie jest proste. Refleksje

otyłość

Bardzo często obserwując moich klientów, mam wrażenie, że ja sam jestem bardziej zaangażowany w cel jaki Oni muszą osiągnąć. Widzę, że dużo z nich popełnia notorycznie te same błędy pomimo moich rad. Zastanawia mnie to tym bardziej, bo przyznają się do jakiś odstępstw od zaleceń mówiąc: "bardzo to rozumiem, jednak musiałam sobie pozwolić na (np...) daną przekąskę". W chwilach takich w jakimś stopniu czuję się "winny", że być może przekazałem za mało klarownej wiedzy i stąd te błędy. Z innej strony myślę sobie, że jest za dużo lenistwa w społeczeństwie oraz samodyscypliny. Większość ludzi czeka na łatwe i szybkie efekty.

Chce powiedzieć Wam dziś to, co mówię każdej osobie chcącej zrzucić nadmiar tkanki tłuszczowej. 

Odchudzanie to bardzo prosta kwestia. Dotyczy to większości osób. Wiem to z praktyki na sobie, z praktyki na osobach, które trzymały się ściśle niezbędnych rad oraz oczywiście z teorii. Owszem zdarzają się osoby, którym jest ciężko schudnąć np. z chorobami metabolicznymi wymagającymi farmakologi. Jednak uwierzcie mi jest to bardzo znikoma ilość osób wśród otyłych.

otyłość

Co jest istotne przy odchudzaniu?

1. Wiedza na temat żywienia. Regularne posiłki. Odróżnianie procesów anabolizmu i katabolizmu. Znajomość podstawowych makroskładników. Wiedza na temat działania hormonów anabolicznych np. insuliny. (Zastanawialiście się czemu z reguły osoby z cukrzycą typu 1 są chudzi, a typu 2 mają nadwagę? Postaram się opisać ten przykład następnym razem). Następnie istotne są zdrowe produkty żywienia - jak najmniej przetworzone. Ważne jest też umiejętne komponowanie posiłków i  nie bezmyślne obcinanie kaloryczności diety. Pamiętajcie, że do spalania tkanki tłuszczowej jest potrzebna energia i odpowiednia taktyka. Jeśli skopiecie sobie dietę i obniżycie przesadnie kaloryczność, to może Was zaskoczyć efekt odwrotny, czyli tycie albo strata istotnej tkanki mięśniowej. Tkanka mięśniowa jest niezbędnym czynnikiem pomagającym w spalaniu tłuszczu.

2. Wiedza na temat treningu. Trening siłowy jest potrzebny do modelowania ciała, z kolei trening aerobowy jest wskazany do przyspieszenia metabolizmu. Musicie, też znać istotę regeneracji. Nie można np. wykonywać tych samych ćwiczeń siłowych co dzień. Uwzględniajcie holizm rozwoju ciała.

3. Wiedza na temat innych przydatnych kwestii. Chociażby suplementacji. Zapomnienie o wielu powszechnych mitach - chociażby przesadnej rozbudowy mięśni u kobiet. Nauka przyspieszania metabolizmu.

4. Konsekwencja. Małe odstępstwo niweczy nasz cały dzienny wysiłek. Powiedzmy trzymaliśmy się cały dzień diety. Wykonaliśmy poranne biegi. Byliśmy po południu na siłowni. Następnie zrobiliśmy wielki błąd jedząc słodki posiłek na wieczór. Dodatkowo była to czekolada, która jest tłusta. Efekt = cały dzienny wysiłek poszedł na marne. Wniosek: jeśli nie mamy zaparcia, żeby dopiąć wszytko do końca, to lepiej jest nie tracić całego czasu na treningi itp, lepiej jest zająć się czymś innym. Wróćmy do odchudzania, gdy będziemy dojrzalsi emocjonalnie i często bogatsi w wiedzę. Umysł jest kluczem do sukcesu, więc czasem warto jemu poświęcić szczególną uwagę.

5. Pokora. Słuchajcie się osób, które posiadają wiedzę w określonej tematyce. Kwestia, że Wy coś tak uważacie i wydaje Wam się - często nie ma przełożenia na realia. Dlatego warto jest się słuchać dietetyków, lekarzy sportowych, trenerów personalnych czy fizjoterapeutów. Osoby takie pomogą Wam o wiele szybciej schudnąć, zanim Wy przyswoicie olbrzymią ilość wiedzy.

6. Czytajcie ile wlezie na temat danej tematyki. Chociażby mojego bloga. Dlatego, też porobiłem w danym artykule odnośniki do wspomnianych kwestii.

Pozostaje mi na koniec życzyć odchudzającym się wytrwałości oraz cierpliwości :).
Pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. BARDZO ważne kwestie poruszyłeś w swoim poście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Pisząc tego arta sam miałem niezłą burzę mózgu :D

      Usuń
  2. Nie zgodzę się z 4 punktem. Nie przesadzajmy. Rzecz nie kręci się wokół rygoru, a umiaru tak naprawdę. Nie ma nic złego w czekoladzie nawet, jeśli zjemy ją wieczorem. O ile! znamy umiar i nie jest to od razu cała tabliczka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadadzam się. Zgodnie z tym co napisałeś nikt, kto ma czasami słabości i popełni odstępstwo od diety nie powinien jej kontynuować. Skoro dziś biegałam, byłam na siłowni, jadłam zdrowe posiłki, a pod wieczór zjadałam dwie krówki to powinnam się załamać, rzucić odchudzanie i poczekać aż dojrzeję emocjonalnie? Poza tym chyba większość odchudzających się osób od czasu do czasu popełnia jakiś grzeszek. W końcu jesteśmy tylko ludźmi a nie zaprogramowanymi na odchudzanie androidami.

      Usuń
    2. Jeśli czasem zdarzy nam się odstępstwo od diety to Ok. Uważam, że raz na 2 tyg można odejść w jakimś stopniu od prawidłowych nawyków, w sensie pofolgować sobie jeden dzień. Jednak jeśli to częściej się powtarza to znaczy, że coś robimy nie tak.

      Usuń
    3. Swoją drogą zależy też co chcemy i w jakim czasie osiągnąć. Wiadomo, że im bardziej dopniemy wszystkiego to szybciej osiągniemy cel, więc możemy później sobie odpocząć i włączyć okres jakby regeneracji i zmniejszenia restrykcyjnych nawyków. Ja troszkę bazuję na makrocyklach i mikrocyklach treningowych, stąd punkt numer 4 wyniknął. Co za tym idzie zalecam okresy rzeźbienia ciała, poprawienia umięśnienia, okresy budowania siły i wytrzymałości oraz okres odpoczynku. Wszystkie takie cykle są zastosowane w okresie roku. Dzięki takiej specjalizacji można poprawić wszystkie parametry naszego składu ciała oraz wytrzymałości/wydolności.

      Usuń
    4. Ja się z tobą zgadzam, chociaż u mnie to różnie bywa. :) Ale prawda, że jak sobie raz odpuścisz, to potem chcesz więcej i więcej (przynajmniej ja na jednej kostce nie poprzestaje), więc raczej unikam tego jak ognia.

      Piszesz o "okresy rzeźbienia ciała, poprawienia umięśnienia, okresy budowania siły i wytrzymałości oraz okres odpoczynku." Zadawał ci o to pytanie w innym poście, ale bardzo cię proszę, napisz o tym artykuł. :D Świetnie się ciebie czyta, a bardzo mnie tym zainteresowałeś.

      Nie zgodzę się tylko z tymi 5 posiłkami co 3h. Mnie to w ogóle nie służyło, w zależności od dnia jem 4 w czasie ok.4h czy czasami 3.
      Ten pierwszy system prowadzi trochę do kompulsywności, a po drugie: to mnie jest praktyczne. Jeżeli ktoś pracuje, nie może sobie nagle wstać i powiedzieć: "sorry, ale teraz jest moja pora jedzenia, więc wybaczcie - muszę wyjść.". :D

      pozdr

      Usuń
    5. Cześć AIexa:) fajnie, że znowu jesteś na moim blogu. Jasne, postaram się napisać o określonych mikrocyklach treningowych, ponieważ ułatwiają one osiągnięcie określonego celu. Co do jedzenia to zawszę osobom, które mówią, że nie mają jak zjeść sugeruję stosowanie szejków. Może być to przygotowanie/zmiksowanie dnia wcześniej powiedzmy trochę banana, płatków owsianych, twarożku z mlekiem, czy innymi składnikami wedle woli. Oczywiście w taki sposób, żeby dieta nasza była pełna w niezbędne mikro i makroelementy. Wtedy zawszę możemy wyjąć w pracy taką buteleczkę i popijać. Nikt tam raczej nie zwróci uwagi, że coś robimy nie tak w stosunku do pracodawcy.

      Usuń
    6. Ja zawsze jestem i czytam na bieżąco. :D
      Komentować już nie zawsze mam czasu. :)

      pzdr

      Usuń
  3. Masz rację, wg mnie większość społeczeństwa jest leniwa i oczekuje szybkich efektów, najlepiej nic nie robiąc. Stąd wszystkie 'dodatki' typu tabletki, herbatki i inne bzdury "na odchudzanie" robi furorę, bo to wystarczy łyknąć w ciągu dnia i można dalej żreć czipsy przed telewizorem. Mało komu chce się wierzyć, że trzeba jeść dużo zdrowych rzeczy żeby schudnąć bo lepiej jeść mało tych śmieci, które uwielbiają. Chyba, że mieliby podane pod nos to może by się coś nauczyli. Ale samemu? To im się tylko wydaje i dlatego wiedzą lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też takie osoby dobijają - takie o których piszesz.
    Np 'jestem na diecie ale dzisiaj nie ćwiczyłam i zjadłam całą tabliczkę czekolady bo się nie mogłam powstrzymać '... he he

    OdpowiedzUsuń
  5. Poruszyłeś chyba to, co najważniejsze. Zgadzam się, że grunt to racjonalne odżywianie i regeneracja. Nasz organizm też musi odpocząć. Bo ABS'y powstają w kuchni;) Choć ten 4. punkt chyba troszkę wyolbrzymiony ;) ale przypuszczam, ze miałeś na myśli tabliczkę czekolady na noc - a to już akurat niweczy wszystkie starania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ciut wyolbrzymiony, nie mniej jednak zawsze uważam, że jak się starać to robić to na maksa i trzymać się danego celu.

      Usuń
    2. tu się z Tobą zgadzam - jak coś robić, to na maksa!

      Usuń
  6. zwięźle, ale trafia w samo sedno sprawy. Każda osoba rozpoczynająca trening,czy też dietę redukcyjną powinna przeczytać taki oto krótki post. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem bardzo trafnie to opisałeś :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.