niedziela, 23 grudnia 2012

Naturalne substancje toksyczne

Bardzo często jemy coś, co jest w 100 procentach naturalne i mamy w związku z tym nadzieję, że jest to zdrowe i bezpieczne. Otóż natura stworzyła szereg substancji, które mogą okazać się realnym zagrożeniem dla naszego organizmu.

brzoskwinia
Zacznę artykuł od Amigdaliny. Otóż substancja ta jest dość kontrowersyjna. Według większości naukowców interakcja z amigdaliną prowadzi do powstawania cyjanowodoru. W skutek czego może dojść do inhibicji oksydazy cytochromowej i tym samym zaburzenia w oddychaniu tkankowym. Tkanki nie odbierają tlenu z krwi, co jest szczególnie niebezpieczne dla tkanki nerwowej. Występują objawy takie jak bóle głowy, niepokój lęk uczucie drętwienia w jamie ustnej, ślinotok, ucisk za mostkiem, zaczerwienienie skóry, w ciężkich przypadkach mogą wystąpić drgawki kloniczno-toniczne, tyłozgięcie tułowia i śmierć. Inne źródła (głównie niemedyczne) amigdalinę nazywają witaminą B17. W latach 20. XX wieku Ernst T. Krebs (senior) ogłosił, że odkryta przez niego witamina B17, sprzedawana pod nazwą handlową Laetrile, jest skutecznym lekiem na raka. Związek ten występuje w migdałach (głównie gorzkich), pestkach: wiśni, śliwek, brzoskwiń moreli. Jaka jest faktyczna prawda o wspomnianej substancji tego nie wiem. Zapraszam jednak do ciekawego dokumentu na ten temat.

Awidyna - glikoproteina występująca w surowym białku jaj. Powoduje ona niszczenie witaminy H, czyli biotyny. Można jej się łatwo pozbyć, poddając jajka obróbce termicznej.

Kwas erukowy - organiczny związek chemiczny, jednonienasycony kwas tłuszczowy omega-9, występuje w rzepaku oraz gorczycy. W oleju rzepakowym jego zawartość może wynosić 40-50%. Badania na zwierzętach wskazują toksyczny charakter kwasu erukowego, powodujący stłuszczenie narządów miąższowych oraz uszkodzenie mięśnia sercowego. Blokuje on w sercu mitochondrialny system enzymatyczny utleniania kwasów tłuszczowych. Obecnie dostępny w sprzedaży olej rzepakowy jest uzyskiwany z uszlachetnionej, tzw. niskoerukowej odmiany rzepaku, gdzie zawartość danego kwasu w oleju jest bardzo niska (nawet poniżej 2%). Głównie z tego też powodu olej rzepakowy postrzegany jest za niezdrowy pomimo świetnego stosunku kwasów tłuszczowych wielonienasyconych do jednonienasyconych. Olej bezerukowy to taki, który jest tłoczony na zimno i nierafinowany.

Kwas fitowy - Występuje w mąkach żytnich, pszennych, ryżowych z grubego przemiału oraz w orzechach. W organizmie wiąże wapń, magnez, cynk i żelazo czyniąc je nieprzyswajalnym. Do niedawna uważano, że kwas fitowy może utrudniać przyswajanie minerałów z pożywienia. Badanie na dużej populacji ludzi dowiodło jednak, że wysokie spożycie pokarmów zawierających kwas fitowy chroni przed osteoporozą.

Kwas szczawiowy - jest obecny w szczawiu, szpinaku, rabarbarze oraz w kakao i herbacie. Nadmiar kwasu szczawiowego w diecie może doprowadzić do kamicy nerkowej. Zbyt częste spożywanie wspomnianych warzyw może doprowadzić do podrażnienia błony śluzowej układu pokarmowego. Zresztą z powodu swoich właściwości używany jest do usuwania rdzy, wywabiania plam atramentu, w farbiarstwie i proszkach do czyszczenia urządzeń sanitarnych, w pszczelarstwie jest stosowany do zwalczania roztocza Varroa destructor.

Saksytoksyna - występują w małżach, ostrygach, omułkach czy przegrzebkach. Substancja ta wytwarzana jest przez plankton, a najbardziej absorbuja ją mięczaki o muszli dwuklapkowej. Zjedzenie ich może wywołać zatrucie z objawami porażenia. Objawy występują zwykle w ciągu 30 minut. Jeśli nie podejmie się w porę odpowiednich działań, może dojść do zaburzeń oddychania, a nawet do śmierci.

Solanina - występuje w niedojrzałych lub zepsutych, długo przetrzymywanych ziemniakach oraz zielonych pomidorach. Ma działanie drażniące na przewód pokarmowy. Mogą również wystąpić zaburzenia, ze strony układu nerwowego. Objawy zatrucia, to głównie mdłości, wymioty, kolka, biegunka a w ciężkich przypadkach może wystąpić niepokój, zaburzenie krążenia oddychania, rozszerzenie źrenic, zmniejszenie odruchów oraz białkomocz.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy post :)
    W sumie w wielu wypadkach okazuje się, że nie taki diabeł straszny...

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja tam wierze w B17 i zmowę koncernów farmaceutycznych.profilaktycznie jem jabłka z pestkami, a w lato zdarzy mi sie zjeść zawartość pestki ze śliwki.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.