środa, 8 sierpnia 2012

Top najgorszych produktów żywnościowych

Dziś po rozmowie z pewną osobą, która zajadała się swoim śniadaniem doszedłem do wniosku, że muszę napisać listę najgorszych produktów spożywczych jakie istnieją :). Ludzie często nie zdają sobie sprawy, co spożywają i jaki to ma wpływ na ich organizm. Owszem raz na jakiś czas możemy sobie pozwolić na taką "przekąskę" jednak jeśli jest to notoryczne, to po jakimś czasie możemy mieć mały problem, czy to ze zdrowiem czy naszym ogólnym wyglądem ciała.

Zaczynam, więc listę od sławnego pączka.

(kusi co ?:D)
Pączki pod względem zdrowotnym to ohyda. Zawierają ogrom mąki, cukrów prostych, są smażone na oleju nienasyconym (często wielokrotnie tym samym), dzięki czemu dochodzi do jego uwodornienia i powstania tłuszczów trans. Cytat z Wikipedi "Współcześnie istnieją liczne doniesienia naukowe, wskazujące na fakt, że częste spożywanie tłuszczów trans ma negatywny efekt na zdrowie, jak dowodzi francuska uczona Françoise Clavel-Chapelon "ryzyko zachorowania na raka piersi jest prawie dwukrotnie wyższe u kobiet, które jedzą pokarmy zawierające przemysłowe kwasy tłuszczowe typu trans". Co więcej, tłuszcze te, powodując wzrost stężenia we krwi tzw. "złego" cholesterolu przyczyniają się do wzrostu ryzyka wystąpienia wielu chorób miażdżycowych." Zjedzenie przeciętnego pączka to jakieś 200 do 300 kcal, głównie pochodzących z cukrów. Wysoka ilość cukrów prostych powoduje spory wyrzut insuliny. Insulina jest hormonem anabolicznym, więc wpływa także na syntezę tłuszczu (lipogeneza). Pączek jest zarazem tłusty jak  i słodki,  przez co jest zabójczy dla sylwetki. Duży poziom insuliny powoduje też, pojawianie się uczucia głodu, dlatego pączek tylko na chwilę zaspokoi nasze pragnienie jedzenia.

Kolejny "rarytas", czyli chipsy
Chipsy zawierają z reguły albo skrobię ziemniaczaną albo kukurydzianą. Podobnie jak pączki mają duże ilości tłuszczów trans. Dodatkowo posiadają akrylamidy. Pierwotnie akrylamid  był wykorzystywany w przemyśle do produkcji plastiku, papieru i kosmetyków. Okazało się jednak, że pojawia się też w produktach spożywczych. Ten toksyczny związek powstaje w wyniku skomplikowanej reakcji chemicznej, zachodzącej z reguły pod wpływem ciepła między aminokwasami a cukrami redukującymi. Akrylamid możemy znaleźć m.in. we frytkach, chipsach, krakersach, chrupkach, piernikach. Istotnym źródłem akrylamidu jest co ciekawe dym tytoniowy. Narażenie na ten związek może powodować nowotwory tarczycy, jąder, pęcherza moczowego, nerek oraz powodować uszkodzenie centralnego i obwodowego układu nerwowego. Chipsy dodatkowo często naszpikowane są różnego rodzaju wzmacniaczami smaku czy zapachu czasem także i barwnikami.

Kolejny produkt frytki
Frytki podobnie jak chipsy zawierają tłuszcze trans oraz akrylamid. Ciekawostka - Dr Mercola mówi swoim pacjentom, że zjedzenie jednej frytki to jak wypalenie 1 papierosa.

Kolorowe napoje gazowane oraz pseudo soki  - kolejne dziadostwo :) 


Zawierają olbrzymie ilości cukrów (lub sztucznych słodzików), dodatkowo dużo barwników czy innych sztucznych dodatków. Badania wykazały wpływ spożywania wód kolorowych na rozwój osteoporozy, otyłości, próchnicy zębów oraz chorób serca.
Polecam poniższy świetny filmik przedstawiający znany napój Jupi i jego prawdziwe oblicze!
Kolejny znany produkt to parówki 
Głównym problemem produktów wysoce przetworzonych jest to, że nie wiadomo często z czego są zrobione. Dodatkowo takie artykuły mają długi termin ważności, co w sposób naturalny nie jest możliwe do wykonania. Poruszę tutaj problem walorów zdrowotnych parówek. Chociaż podobnie problem ten dotyczy kiełbas, niektórych wędlin, mielonek czy konserw mięsnych. Podstawową kwestią jest fakt, że parówki mają nieznaną zawartość prawdziwego czystego mięsa. Czasem producent podaje, że jest jego powiedzmy 70 procent (jednak może to być mięso kiepskie gatunkowo - wytworzone głównie ze skóry). Surowiec mięsny w "dobrych parówkach" powinien stanowić przynajmniej 50 procent. Należy jednak pamiętać, że reszta składu to z reguły niezdrowe tłuszcze nasycone oraz wypełniacze, konserwanty, barwniki, emulgatory itp.

Popularne polepszacze w parówkach to:
"Fosforany (E450-E452) – powodują pęcznienie białka, i sprawiają, że można dodać do parówek więcej wody, a co za tym idzie – obniżyć koszty produkcji.
Cytryniany (np. E331) – działają podobnie jak fosforany, ale są słabsze i nie mają wpływu na przyswajanie wapnia.
Błonnik – sam w sobie jest nieszkodliwy (ma wręcz pozytywny wpływ na organizm i jest składnikiem wielu produktów typu „bio”, które mają działanie lecznicze). Dodaje się go do parówek w celu poprawienia ich konsystencji (sprawia, że parówki są bardziej włókniste i mniej galaretowate).
Roślinne substancje żelujące (głównie karagen, czyli E407 i gumy) – wiążą wodę, więc podobnie jak fosforany i cytryniany pozwalają na zwiększenie jej zawartości w parówkach i obniżenie kosztów produkcji.
Przeciwutleniacze (E300-E316) – to stabilizatory barwy, dzięki nim parówki po przekrojeniu nie szarzeją.
Koszenila (E120) – jest to barwnik, który uzyskuje się z odwłoków samic mszyc kaktusowych. Brzmi egzotycznie, a w rzeczywistości pozwala na poprawienie barwy parówki. Jest to jedyny dozwolony barwnik stosowany w przemyśle mięsnym.
Azotyn sodu (E250) – dodany do soli tworzy tak zwaną sól peklowaną, którą używa się do konserwowania parówek."  (źródło: http://www.jakkupowac.pl/artykul/246/jak-kupowac-parowki.html).
Polecam też zajrzeć do poniższego odnośnika, gdzie przedstawiony jest skład popularnych parówek znanej austriackiej firmy, produkującej wędliny na zamówienie dla czeskich hipermarketów - http://www.wiadomosci24.pl/artykul/parowki_czy_wiecie_co_jecie_110650.html

Pozostałe produkty należące do nie zalecanych, przed którymi przestrzegam to:
ciasteczka - biała mąka, cukier, nasycony tłuszcz.
Krakersy z białej mąki - niektóre zawierają tłuszcze trans, ubogie w błonnik i wartości odżywcze
Zupy w puszce, zupy instant - często ich główną "wartością" jest przesadna zawartość soli

Listę można by stworzyć jak sądzę dość długą. Jednak powyższe artykuły to jedne z najgorszych i takich po które sięgamy najczęściej .

Przestrzegam, więc przed nieświadomym zajadaniem się takimi "smakołykami". Zapraszam też do dyskusji - może macie jeszcze jakieś propozycje na kolejne "ciekawe" produkty? :)

3 komentarze:

  1. Myślę, że zabrakło tu słodyczy i generalnie białego cukru, które są nadużywane w codziennej diecie i które rujnują sylwetkę. Moim zdaniem bardzo fajny wpis, tylko powiększyłabym nieco tę listę. Nasuwa mi się również na myśl post 'najlepsze produkty żywnościowe'. Miałbyś czas coś takiego stworzyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł na artykuł. Postaram się coś podobnego napisać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Uwielbiam frytki i chipsy, ale staram sie ich unikac.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.