piątek, 17 sierpnia 2012

Częste błędny widoczne na BLOGACH osób odchudzających się

trening siłowy

Dziś szybciutko opiszę błędy, które notorycznie zauważam na blogach osób chcących się odchudzić. 

1. Za dużo słodkiego - masa owoców, dżemów, soków (cukry sprzyjają tyciu, podbijają insulinę)
2. Brak zdrowych kwasów tłuszczowych - nienasyconych, które sprzyjają zdrowej, zgrabnej sylwetce (omega-3, omega-6, omega-9). Zalecam stosować do sałatek - olej lniany, oliwę z oliwek. Oczywiście wszystko na zimno. Smażenie powoduje powstawanie tłuszczów trans.
3. Stosowanie maksymalnie przetworzonego jedzenia (np. parówki, pasztety) - w takim pożywieniu  często znajduje się duża ilość skrobi i niezdrowych kwasów tłuszczowych nasyconych o konserwantach nie wspominając.
4. Za mało kaloryczna dieta, w efekcie czego spowalnia metabolizm. Jeśli odchudzamy się, to obliczamy dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i od tego odejmujemy z reguły 500kcal. Polecam mój kalkulator TDEE.
5. Olbrzymie ilości węglowodanów a znikome białka. Niedawno były kolejne badania, w którym stwierdzono, że białko nie szkodzi nawet w ilości 3g/kg masy ciała! Białko przyspiesza metabolizm, ponieważ jego trawienie jest długie, co powoduje spore wydatkowanie energetyczne.
6. Kolacja powinna być  białkowa, więc węglowodany odpadają na noc.
7. Za mało posiłków. Jemy 5-6 to jest najlepsza opcja do nakręcenia metabolizmu.
8. Staramy się nie podjadać. Jeśli jesteśmy już głodni, to jemy, jak już prawie bez kaloryczne warzywa takie jak: ogórek, sałaty itp.
9. Za dużo wysiłku fizycznego. Czasem widzę stanowczo za dużą ilość wysiłku na dzień i dodatkowo większość wykonywana na wieczór. Kluczem do spalania tkanki tłuszczowe jest zachowanie przyspieszonego metabolizmu przez cały dzień. Sama aktywność fizyczna, sadełka w dużej mierze nie spala. Co zrobić? - dieta to oczywista sprawa. Dodatkowo wykonywać  aeroby w miarę wcześnie i nie przekraczać 90 minut to powoduje nakręcenie metabolizmu, aż do późnych godzin wieczornych.
10. Po wysiłku/sporcie stosujemy węglowodany, żeby odzyskać glikogen podstawowe źródło energii dla np. naszych mięśni. Nie musimy się w tej fazie obawiać, że pójdzie nam w brzuszek czy w pupę :)

17 komentarzy:

  1. Chyba muszę sobie te Twoje porady wydrukować, masz rację oczywiscie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz jakieś pytania wal śmiało na mój email czy gadu to pomogę :)

      Usuń
  2. dziękuję za tego posta! zawiera dla mnie bardzo niezbędne in formacje;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga! zostanę tu troszkę!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieprawdą jest, że na noc tlko białko. Jeśli już to białko + tłuszcze, to raz, a dwa są osoby którym węgle nie szkodzą na noc. 3h przed snem można spokojnie zjeść pełnowartościowy posiłek nawet odchudzając się, ważne żeby zachować ogólny bilans kaloryczny w ciągu dnia.

    Intermitten Fasting udowadnia, że spożywanie nawet powyżej 3g/kg białka jest okej i nic się nie dzieje złego w organizmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak są osoby którym nie szkodzą węglowodany na noc. Jednak jeśli chodzi o badania naukowe stanowi ich około 20 procent w ogólnej populacji. Energia z węglowodanów a szczególnie ich nadwyżka sprzyja tyciu. Co do kolacji to w cale nie jest konieczne dostarczenie białka wraz z tłuszczami. Liczy się odpowiednie dostarczenie makroelementów w ogólnym bilansie dnia. Swoją drogą nie produkują z jakiegoś powodu odżywek białkowo-tłuszczowych na noc :D. Swoją drogą tu chyba się nie zrozumieliśmy w obecnej kwestii, którą ja tu mam na myśli, czyli posiłek kolacja. Mam na myśli posiłek do godziny przed położeniem się spać. To że 3h przed snem możemy jeść w pełni wartościowy posiłek to jest oczywiste. Mi chodziło w tym aspekcie o moment przed pójściem spać. Po to żeby białko spełniało działanie antykataboliczne.

      Usuń
    2. Co do ilości białka jak najbardziej 3g/1kg masy ciała nie szkodzi i większe wartości też. Jednak kwestia spożywania ilości białka powyżej 3g jest trochę bezsensu. Osoby rozbudowywujące masę mięśniową stosują 2-3g/1kg masy ciała i to nawet przy dopingu. Zawodowi kulturyści jedynie spożywają po 4-5g/kg gdzie dodatkowo stosują hormon wzrostu w połączeniu z insuliną. Zbyt duże spożycie białka nie przynosi wymiernych efektów.

      Usuń
  5. No jasne, że zbyt duże ilości nie mają sensu, akurat tu miałam na myśli części dzisiętne :D Mi się zdarzało mieć 3,1-3,3/kg masy ciała, niby niewielkie różnice ale jednak.
    Czy ja wiem czy do 3h? To też zalezy kiedy np był trening, jak wieczorem, mi się zdarzało kończyć o 22, potem normalny posiłek i o 24 już spałam. Jakoś nie tyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz owszem masz tutaj racje. Niektórzy tak mają. Moja koleżanka np. objada się, co noc całą tabliczką czekolady i innymi słodkościami = wynik= szczuplutka, wymodelowana sylwetka.... :D Niektóre osoby posiadają dar od natury i zaprzeczają jakby prawom biochemicznym.... Jednak sądzę, że też to trwa do czasu - w końcu z wiekiem metabolizm z reguły spowalnia się a organizm atakowany przez całe życie złymi nawykami żywieniowymi - podda się :). Fajna jest kwestia, że nie jako po części na obserwacji takich osób powstał model żywienia gdzie na noc jemy tylko węglowodany a rano z kolei tylko białko..... Jednak nie chciałem mącić zupełnie innym systemem żywienia :D Rozmawiałem z kilkoma trenerami co przerzucili się na taki model i jednak po jakimś czasie wrócili do normalnego żywienia:) Mega na ten temat są odpowiedzi Dariusza Szukały, polecam ten link kopalnia wiedzy http://dobrydietetyk.pl/forum/re-weglowodany-na-noc/186/ No i pozdrawiam :)

      Usuń
  6. oo o tym białku to nie wiedziałam, dobrze wiedzieć :) fajne konkretne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Olbrzymie ilości węglowodanów a znikome białka." to chyba najpowszechniejszy błąd, jednak dla wielu ludzi trudny do wyeliminowania ze względu na tryb życia i rozpowszechnienie wszelkiego typu fast-foodów.

    OdpowiedzUsuń
  8. juz sobie notuje..wywalam rodzynki z diety (cale inne słodkie już wywaliłam) ,smażenie jest złe, + trochę więcej białka, aeroby z rana :) węgle po wysiłku. dziękuje :)

    ps- nie odchudzam sie - głównie zdrowie i rzeźba mnie interesuje. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki oki, tylko rzeźbienie to proces związany z obniżeniem zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie, żeby go osiągnąć należy doprowadzić do jej spalania, a żeby doprowadzić do spalania należy obniżyć dzienne całościowe spożycie kcal poniżej normy o przynajmniej 200-300 kcal, inaczej mówiąc jest to proces odchudzania :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Super blog i post. Ja np zdaję sobie sprawę że czasami za dużo ćwiczyłam i czasami ćwiczę za dużo ale to chyba nałóg niekiedy :)))) narazievwaga spada i cm także chyba nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.